Kryzys polityczny we Włoszech: Parlament nie wybrał prezydenta

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 kwietnia 2013, 19:50
Włoski parlament nadal ma trudności z wyborem nowego prezydenta. Kandydatura byłego premiera Romano Prodiego nie uzyskała poparcia spodziewanej liczby głosujących i zabrakło jej 110 głosów do uzyskania wymaganej większości.

W głosowaniu wzięło udział 732 z 1007 uprawnionych elektorów. Aulę opuściła bowiem partia Lud wolności Silvio Berlusconiego oraz Liga Północna.

Są one zadowolone są z takiego obrotu rzeczy i mówią o kolejnej porażce Partii Demokratycznej, która po niepowodzeniu w pierwszym głosowaniu w czwartek kandydatury Franco Mariniego, wysunęła kandydaturę Romano Prodiego, byłego premiera i byłego przewodniczącego Komisji Europejskiej.

Nie zdołał on jednak zebrać wymaganej liczby głosów i gospodarz głosowania, przewodnicząca Izby deputowanych Laura Boldrini, zaprosiła wyborców na piąte głosowanie, które rozpocznie się jutro o dziesiątej. Na krótko przedtem dowiemy się kto weźmie w nim udział i jacy będą tym razem kandydaci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj