Piechociński: Będziemy walczyć o większy wzrost gospodarczy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 maja 2013, 08:25
Janusz Piechociński, minister gospodarki, fot. www.piechocinski.pl
Janusz Piechociński, minister gospodarki, fot. www.piechocinski.pl/Media
Rząd będzie walczył o jak najwyższy wzrost gospodarczy - zapowiada Janusz Piechociński. Nie czas teraz na strajk generalny - podkreślił wicepremier w Jedynce.

Piechociński oświadczył, że rząd zrobi wszystko, aby wzrost gospodarczy był w tym roku większy, niż półtora procent. Do problemów z wzrostem przyczynia się trudna sytuacja gospodarki Unii Europejskiej. Wicepremier zaapelował o dialog między związkami zawodowymi a rządem, a także między związkami a pracodawcami. Podkreślił, że obecnie najważniejsza dla Polski i Polaków jest produkcja, rozwój i eksport.

Gość Polskiego Radia wyraził nadzieję na poprawę sytuacji w Niemczech, co mogłoby wpłynąć na wzrost produkcji w Polsce. Trzeba też szukać nowych rynków zbytu dla polskich towarów. Janusz Piechociński powiedział, że resort gospodarki jest w tej dziedzinie aktywny w Azji i na Bliskim Wschodzie, a także w Rosji. Rząd stara się też pobudzać wzrost inwestycji i chronić polskie miejsca pracy. 

Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego powiedział, że posłowie jego partii chcą poznać nowego ministra sprawiedliwości, Marka Biernackiego. Temu ma służyć jego dzisiejsze spotkanie z posłami klubu PSL. 

Mówiąc o dzisiejszym posiedzeniu rządowego Zespołu do spraw bezpieczeństwa energetycznego, Janusz Piechociński ujawnił, że zajmie się on zamieszaniem, związanym z budową drugiej nitki gazociągu jamalskiego. Wicepremier podkreślił, że polityka energetyczna nie może służyć do "rozgrywania" polskich polityków. Dodał, że na kolejnych posiedzeniach zespół zajmie się innymi problemami energetyki, w tym połączeniami międzynarodowymi. Wicepremier powiedział, że dla Polski najważniejsza jest bitwa o pracę, bitwa o energię i bitwa o bezpieczeństwo żywnościowe. Podkreślił, że polska energetyka jest specyficzna: duży udział ma w nim energetyka węglowa. Jego zdaniem ministerstwo energetyki nie jest potrzebne, wystarczy rządowy zespół, który będzie koordynował politykę różnych resortów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj