Polski Holding Obronny zrobi bezzałogowce dla MON

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 czerwca 2013, 16:00
Samolot bezzałogowy X-47B, DARPA
Samolot bezzałogowy X-47B, DARPA/Wikimedia Commons
Dawna Grupa Bumar liczy na wygraną w przetargu, na który rząd chce wydać w sumie prawie 2 miliardy złotych.

Polski Holding Obronny nie ma obecnie płatowców i potrzebnego sprzętu do obsługi bezpilotowców. Jednak według wiceprezesa Mariusza Andrzejczaka to akurat najmniejszy problem.
Firma prowadzi właśnie rozmowy z kilkoma partnerami zagranicznymi. Holding chce pozyskać transfer technologii na produkcję płatowców. Resztę, czyli wyposażenie samolotu i obsługę naziemnych urządzeń Polski Holding Obronny jest w stanie zrobić sam, w firmie Bumar-Elektronika. 

Do współpracy przy konstruowaniu bezpilotowców mają być zaproszone firmy skupione w Śląskim Klastrze Lotniczym. To tu powstaje centrum badawczo-rozwojowe oraz centrum transferu technologii kompozytowych. Środki pochodzą z budżetu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Wiceprezes Andrzejczak uważa, że to doskonałe miejsce do produkcji bezzałogowych środków latających. 

Ministerstwo obrony w ciągu najbliższych kilku lat będzie potrzebowało co najmniej kilkadziesiąt różnego rodzaju bezzałogowych środków wykorzystywanych do rozpoznania. Janusz Walczak z resortu zapowiada, że będą to zarówno urządzenia wykorzystywane na ziemi, jak również te latające o krótkim i średnim zasięgu. MON planuje kupno zestawów, które będą mogły wiele godzin przebywać w powietrzu i przekazywać obraz do stacji naziemnych, a także bezpilotowców bojowych. Janusz Walczak w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową powiedział, że każda inicjatywa polskiego przemysłu obronnego, zmierzająca do wyprodukowania takich bezzałogowych środków rozpoznawczych, jest godna pochwały i uwagi resortu obrony. 

W tej chwili w polskiej armii jest dziewiętnaście zestawów do rozpoznania. Są to w większości bezzałogowe samoloty o krótkim i średnim zasięgu. Wiele z tych urządzeń wykorzystują wojska specjalne do rozpoznania w terenie. Chodzi między innymi o dane potrzebne do misji w Afganistanie, żeby skutecznie chronić naszych żołnierzy tam służących w ramach natowskiej operacji ISAF. 

>>> Czytaj także: Wydatki na wojsko: Polska wyda 408,7 mld zł do 2022 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj