Kwiatkowski: NIK skupi się na rzeczywistych problemach państwa

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
3 sierpnia 2013, 19:01
W przyszłości chciałbym zogniskować kontrole na rzeczywistych problemach państwa. Chodzi o obszary, w których ryzyko nieprawidłowości jest największe - mówi w wywiadzie Krzysztof Kwiatkowski, nowo powołany prezes NIK.

Kto powinien się spodziewać kontroli NIK w najbliższym czasie?

KRZYSZTOF KWIATKOWSKI: Co do zasady plan kontroli na ten rok został już zatwierdzony i jest realizowany. W przyszłości chciałbym zogniskować kontrole na rzeczywistych problemach państwa. Chodzi o obszary, w których ryzyko nieprawidłowości jest największe, np. duże przetargi związane z realizacją projektów informatycznych czy infrastrukturalnych, a także realizowanie projektów współfinansowanych z funduszy europejskich.

Dlaczego akurat te obszary?

Niedługo Komisja Europejska zyska nowe, bardziej restrykcyjne instrumenty, które pozwolą jej odbierać w sposób znacznie mniej przejrzysty niż dzisiaj pieniądze państwom członkowskim, o ile okaże się, że wystąpiły nieprawidłowości związane z realizacją projektów współfinansowanych z funduszy unijnych. Dlatego NIK musi podjąć konsekwentne działania, które pozwolą w przyszłości uniknąć tego typu sytuacji.

W jaki sposób chce pan to osiągnąć?

NIK oprócz tego, że kontroluje i formułuje wnioski pokontrolne, może również informować o wynikach swoich działań. Istotne więc jest, aby informacja, jakie nieprawidłowości występują najczęściej oraz jak systemowo przeciwdziałać ich występowaniu, trafiła do wszystkich zainteresowanych podmiotów. To powinno pozwolić uniknąć podobnych błędów w przyszłości.

Będzie pan więc próbował łagodzić oblicze NIK?

Chciałbym jedynie, aby kontrole NIK bardziej opierały się na dialogu z podmiotem kontrolowanym. Oczywiście wszędzie tam, gdzie zostaną stwierdzone nieprawidłowości, izba nadal będzie podejmowała stosowne działania z najdalej idącym: zawiadomieniem do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Ale kontrola zawsze stanowi swego rodzaju dialog. Musimy ponadto wskazywać nie tylko to, co jest złe, ale także to, co jest dobre, oraz rekomendować niezbędne rozwiązania. Wnioski z kontroli należy szeroko upowszechniać.

Co z najbardziej nielubianą przez instytucje publiczne kontrolą budżetową?

Chciałbym się bliżej przyjrzeć zasadom, na jakich jest ona przeprowadzana. Dla przykładu: dzisiaj w bardzo podobny sposób kontroluje się podmioty państwowe, które wydatkują środki w wysokości 10 mln zł rocznie, np. rzecznika praw dziecka, jak i te, które mają w swoim budżecie do dyspozycji 60 mld zł, jak Narodowy Fundusz Zdrowia. Uważam, że daleko efektywniej byłoby, gdyby ograniczyć kontrolę budżetową podmiotów wydających najmniej środków publicznych, i jednocześnie zmienić nieco formułę prowadzenia badań kontrolnych.

NIK cieszy się zaufaniem wśród społeczeństwa, ale nie wśród posłów. Mówię o żenująco niskiej liczbie uwzględnianych przez Sejm wniosków izby o dokonanie zmian w prawie. Czy widzi pan tutaj problem?

Oczywiście. W latach 2010–2012 NIK skierowała 114 takich wniosków, z czego zrealizowano – w całości lub w części – tylko 28. To wynik zdecydowanie niesatysfakcjonujący.

Da się coś z tym zrobić?

Ratunku upatruję w zwiększeniu uprawnień sejmowej komisji kontroli państwowej. Powinna ona otrzymywać zbiorczą informację o tego typu wnioskach i mieć prawo występowania z zapytaniem do rządu, dlaczego ten nie wychodzi z inicjatywą odpowiednich zmian legislacyjnych. Gdyby to nie poprawiło sytuacji, należy rozważyć zmianę konstytucji i nadać izbie prawo inicjatywy ustawodawczej w tym zakresie.

Czy są jeszcze obszary, w których autorytet NIK jest nadszarpnięty?

W 2012 r. NIK wystąpiła ze 185 zawiadomieniami do prokuratury lub urzędów skarbowych i innych inspekcji. I znów nieduża część tych wniosków miała dalszy bieg, np. w postaci postępowania prowadzonego przez prokuraturę. Nie chcę dzisiaj w tym zakresie formułować kategorycznych opinii. Najpierw muszę się zapoznać z tymi wnioskami. Trzeba sprawdzić ich jakość. Jednocześnie należy sprawdzić, czy prokuratura w sposób odpowiedni podchodzi do zawiadomień składanych przez naczelny organ kontroli państwowej.

Chce pan sprawdzać działania prokuratorów?

Chcę jedynie nawiązać dialog z prokuratorem generalnym w celu sprawdzenia, dlaczego współczynnik nadawania biegu wnioskom NIK jest tak niski.

>>> Polecamy: NIK pisze raporty, urzędnicy się nie przejmują

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: wywiadprawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj