Belgowie nie chodzą na zwolnienia, boją się o utratę pracy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 sierpnia 2013, 08:41
Brugia w Belgii
Brugia w Belgii/ShutterStock
Prawie co drugi Belg pracuje mimo choroby. Gazeta „Le Soir” donosi o niebezpiecznym zjawisku, rozpowszechnionym w krajach anglosaskich, który opanowuje całą Europę.

Presja szefostwa, kryzys i niestabilna sytuacja powodują, że z obawy o utratę zatrudnienia chorzy Belgowie przychodzą jednak do pracy. Niektórzy uważają też, że są niezastąpieni i nikt inny lepiej nie poradzi sobie z obowiązkami. 

Lekarze apelują do rozsądku, by odpocząć, wyleczyć się i nie zarażać innych, ale czy ich apele są słyszalne? Wielu pacjentów jest rozdartych między - „nie czuję się dobrze” a „chce dobrze wykonać swoją pracę” - czytamy w „Le Soir”.

W Belgii sytuacja pod tym względem jest gorsza niż średnia unijna - w całej Europie do pracy mimo choroby przychodzi 40 procent obywateli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: pracazdrowie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj