Afera PRISM: dlaczego Snowden nie poleciał na Kubę?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 sierpnia 2013, 07:54
Wiadomo już, dlaczego Edward Snowden nie poleciał na Kubę, tylko został w Moskwie.

Jak przypomina rosyjska gazeta "Kommiersant", były amerykański analityk, pracujący dla CIA i Agencja Bezpieczeństwa Narodowego NSA, po czerwcowej ucieczce z Ameryki, zatrzymał się na krótko w Hongkongu. Stamtąd miał lecieć do Hawany, z jedynie krótkim międzylądowaniem w Moskwie. Do tej pory przebywa jednak na terytorium Rosji, której władze udzieliły mu tymczasowego azylu.

Jak pisze "Kommiersant", rząd Kuby poinformował Kreml, że nie zgodzi się na lądowanie w Hawanie rosyjskiego samolotu ze Snowdenem na pokładzie. Powodem tej decyzji były groźby sankcji ze strony Stanów Zjednoczonych. Podobne ostrzeżenia ze strony Waszyngtonu miały otrzymać też inne kraje, które rozważały możliwość udzielenia azylu Snowdenowi.
Amerykańskie władze wielokrotnue apelowały do Moskwy o wydanie Snowdena, jednak bez skutku. 

Edward Snowden ujawnił na łamach prasy informacje o PRISM. To program inwigilacji prowadzony przez NSA, polegający na monitorowaniu na szeroką skalę skrzynek mailowych, połączeń telefonicznych i serwisów społecznościowych. Jest poszukiwany przez amerykańskie władze pod zarzutem ujawnienia tajemnic państwowych i szpiegostwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: internet
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj