Złodzieje aut uratują nasz rynek gier komputerowych

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
21 września 2013, 18:20
gry, gracze, konsole
gry, gracze, konsole/ShutterStock
W Polsce spada liczba osób, które gotowe są płacić za gry na konsole i tablety. Rośnie grupa tych, którzy wolą kupować gry komputerowe i w serwisach społecznościowych.

Takie są wnioski badania przeprowadzonego w sierpniu przez Research.NK.

Na pytanie, za jakie gry płacili ankietowani, 47 proc. z nich odpowiedziało, że były to produkcje przeznaczone na konsole, a 17 proc. wskazało tablety. Rok wcześniej było to 52 proc. i 34 proc. Za gry w serwisach społecznościowych płaciło 61 proc. badanych, o 9 proc. więcej niż w 2012 r.

Mimo takiego trendu eksperci przewidują, że tegoroczna wartość polskiego rynku gier obejmującego trzy wiodące platformy (PC, PS3 i Xbox360) będzie równa tej odnotowanej w 2012 r., kiedy wyniosła 400–500 mln zł.

Koniec wakacji to dla deweloperów najlepszy czas na wprowadzenie na rynek tytułów, które mają szansę na największą sprzedaż. Na przykład 17 września w Polsce i na świecie zadebiutowała gra „GTA V” („Grand Theft Auto”), której produkcja kosztowała 270 mln dol. Wydawca gry, firma Rockstar, liczy na 25 mln sprzedanych egzemplarzy w ciągu roku oraz zysk w wysokości ponad miliarda dolarów. Z kolei 31 października trafi do sprzedaży gra „Battlefield 4” wyprodukowana przez amerykański Electronic Arts.

>>> Czytaj też: 'Wiedźmin 2' w wersji na Xbox 360 zadebiutuje na rynku japońskim 23 sierpnia

Michał Gembicki, dyrektor zarządzający i członek zarządu CDP.pl, firmy zajmującej się cyfrową dystrybucją gier, uważa, że rynek ożywi się także po premierze „Diablo 3” w wersji na konsole. – „Diablo 3” w wersji na komputery sprzedało się w Polsce w nakładzie ponad 180 tys. egzemplarzy w rok od premiery. Mimo że globalnie rynki multimediów w 2012 r. spadały, to w Polsce ten tytuł wpłynął na utrzymanie neutralnej wartości sprzedaży – uważa Gembicki.

Badanie przeprowadzone przez Research.NK pokazało także, że w Polsce nadal dominuje tradycyjna sprzedaż gier w sklepach, chociaż ich znaczenie cały czas spada. Na taki sposób zakupu gry wskazało 47 proc. badanych, 3 proc. mniej niż w poprzednim roku. Wydawcy liczą na dalszy rozwój kanałów dystrybucji cyfrowej.

– W Polsce ponad 90 proc. cyfrowych gier EA na PC sprzedaje się poprzez naszą własną platformę cyfrowej dystrybucji – Origin. Ponadto współpracujemy bezpośrednio z kilkoma sklepami internetowymi. Osobnym segmentem rynku są strony sprzedające klucze do gier – w większości pochodzą one jednak z wersji pudełkowych lub są ściągane (w różny sposób) z zagranicy, w związku z tym trudno jest oszacować skalę ich sprzedaży – mówi Michał Hinc, e-business manager z Electronic Arts Polska. Dodaje, że w zeszłym roku EA przez Origin sprzedał w Polsce niecałe 100 tys. produktów, ale w 2013 r. firma liczy na wzrost rzędu 50–70 proc.

>>> Czytaj też: Gracze komputerowi stają się źródłem coraz wyższych dochodów

80 mld dol. to wartość światowego rynku gier

33 mln zł kosztowało wyprodukowanie polskiej gry „Wiedźmin 2”

46 mln tylu użytkowników w 41 krajach świata ma usługę Xbox Live

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj