Przedsiębiorcy czekają miesiącami na zwrot VAT

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 października 2013, 16:00
Podatek VAT. fot. shutterstock
Podatek VAT. fot. shutterstock/Forsal.pl
Polscy przedsiębiorcy czekają na zwrot VAT kilkukrotnie dłużej niż firmy w Europie Zachodniej. Podstawowy termin wynosi aż 60 dni, a organy podatkowe mogą praktycznie dowolnie przedłużać termin zwrotu.

Jak wyjaśnia Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy i partner w kancelarii KNDP, zdarza się, że nasze urzędy zwracają podatek w ciągu 25 dni, ale dotyczy to wyłącznie sytuacji, gdy kwoty podatku naliczonego wykazane w deklaracji wynikają z zapłaconych w całości faktur i dokumentów celnych. Zwraca też uwagę, że wystąpienie o przyspieszony zwrot VAT zazwyczaj wiąże się z kontrolą organów podatkowych. Jest to więc uciążliwe dla przedsiębiorców. Podstawowy termin wynosi aż 60 dni i trudno oczekiwać, że urząd odda podatek przed tym czasem. Dlatego podatnicy przywitaliby z ogromną radością skrócenie go do 30 dni.

– Jest to jednak decyzja o charakterze bardziej politycznym niż merytorycznym. Jest też ona uwarunkowana obecną sytuacją budżetu – ocenia ekspert. Skrócenie terminu zwrotu VAT spowodowałoby w krótkiej perspektywie niedobory budżetowe. Gdyż w obecnej sytuacji to przedsiębiorcy kredytują budżet państwa.

W innych krajach UE zwrot można uzyskać znacznie szybciej. Przykładowo w Estonii trzeba czekać zaledwie 5 dni, w Irlandii – 10 dni, w Finlandii – 14, a w Austrii – 28.

>>> Czytaj też: Nie będzie zmian w podatku VAT do 2017 roku

Samo skrócenie terminu na zwrot VAT nie jest jednak wystarczające. – Bo dziś organy podatkowe mogą praktycznie dowolnie przedłużać termin zwrotu – ocenia Andrzej Nikończyk. Dodaje, że całkiem niedawno Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że sądy mogą badać, czy organy podatkowe zasadnie przedłużyły termin zwrotu VAT. Należałoby zatem wprowadzić zasadę, że przedłużenie terminu na zwrot VAT może dotyczyć wyłącznie części kwot, co do których organ ma wątpliwości.

Obecnie, gdy fiskus ma wątpliwości co do faktury, w której VAT stanowi zaledwie kilka złotych, może wstrzymać wypłatę dla całej kwoty, czyli nawet kilku milionów złotych. I to na okres kilku miesięcy

– To sytuacja, której nie można akceptować. Tym bardziej że przedłużenie nie wynika z działań podatników, tylko niestety z terminów załatwiania spraw przez organy – stwierdza ekspert KNDP. W efekcie z budżetu państwa wypłacana jest opłata prolongacyjna lub odsetki, podczas gdy pieniądze te mogłyby zostać efektywniej wykorzystane. Z kolei podatnicy występujący o zwrot VAT muszą poszukiwać zewnętrznego finansowania swojej działalności (brać kredyty lub pożyczki) lub nawet ją zawieszać.

>>> Czytaj też: Podatek VAT pozostanie na podwyższonym poziomie do 2016 roku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj