Janosikowe: Dolny Śląsk protestuje przeciw daninie na rzecz biednych regionów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 października 2013, 15:15
Wrocław, stolica Dolnego Śląska.
Wrocław, stolica Dolnego Śląska. /ShutterStock
Walczący o zawieszenie podatku marszałek Mazowsza Adam Struzik zyskał nowego sojusznika. Dolny Śląsk, który w tym roku na systemie subwencji zarobił 4 mln zł, w przyszłym dopłaci ponad 90 mln zł.

Resort finansów przygotował projekt kwoty subwencji ogólnej na 2014 r. dla gmin, powiatów i województw. Pokazuje on, ile poszczególne samorządy otrzymają janosikowego. DGP przeanalizował cztery przypadki: jedynych dwóch płatników na szczeblu wojewódzkim, tj. Mazowsza i Dolnego Śląska, oraz miast, które wcześniej zaskarżyły janosikowe do Trybunału Konstytucyjnego, czyli Warszawy i Krakowa. Największym przegranym przyszłorocznego rozdania będzie woj. dolnośląskie.

Płatnicy janosikowego mogą być równocześnie jego beneficjentami. Zależy to od tego, ile samorząd uzyskuje per saldo, czyli ile wpłaca do ogólnej puli i ile potem z niej dostaje. O wysokości wpłat decydują wskaźniki sprzed dwóch lat. W tym roku Dolny Śląsk wpłaci 74 mln zł, a otrzyma 78 mln zł, ale przyszły rok może już zaboleć – wpłaci bowiem aż 268 mln zł, a dostanie 176 mln zł, co daje wynik -92 mln zł.

>>> Czytaj też: Samorządy proponują nowe „janosikowe”

Eksperci wskazują, że to duża zmiana, bo od 2008 r. (z przerwą na 2011 r.) woj. dolnośląskie było płatnikiem janosikowego, ale zawsze dostawało więcej, niż płaciło.

– Dochody z CIT w rozkładzie terytorialnym ostatnio są nieprzewidywalne. Dolnośląskie miało bardzo wysokie wpływy z CIT w 2012 r. Podejrzewam, że nadzwyczaj wysokie dochody, w rozumieniu ustaw podatkowych, miał KGHM. I teraz, po dwóch latach, przyjdzie zapłacić za chwilowe eldorado – mówi ekspert od samorządów dr Aleksander Nelicki.

Skarbnik woj. dolnośląskiego Elżbieta Berezowska mówi, że MF naliczyło kwoty zgodnie z dotychczas obowiązującymi przepisami.

Przedstawiciele tego regionu konsultują się z władzami Mazowsza w celu budowy wspólnego frontu sprzeciwu i zmian. Problem jest duży. Z powodu złej sytuacji finansowej Mazowsza wojewoda zagroził wczoraj wprowadzeniem zarządu komisarycznego w województwie.

>>> Czytaj też: Janosikowe: Mazowsze musi płacić janosikowe, choćby miało zbankrutować

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj