Rogalski: ECB ważniejszy od FED

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 października 2013, 12:01
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Zdaniem wpływowego komentatora Wall Street Journal, Jona Hilsenratha, październikowy komunikat FED nie odrzuca zupełnie możliwości ograniczenia skali programu QE3 już 17-18 grudnia.

Oczywiście pod warunkiem, że napływające w najbliższych tygodniach dane makroekonomiczne uzasadniałyby takie posunięcie. Dla rynku to jednak dobry pretekst do odreagowania przecenionego dolara. I to niezależnie od tego, że niewiele wskazuje na to, aby otoczenie makro w USA miało w najbliższych tygodniach wyraźnie się poprawić. Dzisiaj w centrum uwagi jest strefa euro. Zaskakująco słaba sprzedaż detaliczna w Niemczech (spadek we wrześniu o 0,4 proc. m/m), spadek wydatków konsumenckich we Francji (o 0,1 proc. m/m we wrześniu), nieoczekiwany wzrost stopy bezrobocia we Włoszech do 12,5 proc. w tym samym okresie i wreszcie kluczowe szacunki nt. inflacji HICP w październiku dla strefy euro (wyniosła jedynie 0,7 proc. r/r wobec szacowanych 1,1 proc. r/r) zwiększają spekulacje przed posiedzeniem ECB. Jest ono zaplanowane na 7 listopada. Niemniej cięcie stóp procentowych w strefie euro wcale nie jest przesądzone….

Na koszyku walutowym BOSSA USD widać, że zbliżamy się w stronę ważnego oporu na 67,90-67,95 pt. – to linia pozioma oparta o minima z połowy czerwca b.r. Jego złamanie może nie być łatwe. W efekcie w kolejnych tygodniach możemy być świadkami powrotu do słabego dolara. Oczywiście przy założeniu, że mamy serię słabszych publikacji makro z USA (ważne będzie jutrzejszy ISM dla przemysłu i zaplanowane na kolejny piątek dane Departamentu Pracy), a ECB poza werbalnymi sformułowaniami, nie decyduje się na żaden ruch na stopach procentowych 7 listopada.

Do ważnego wsparcia dociera EUR/USD – to okolice 1,3645 wyznaczane przez szczyt z 3 października b.r. Jeżeli uda się je obronić, to w kolejnych dniach rynek będzie szykował się do wykształcenia kolejnej fali wzrostowej, która w ciągu kilku tygodni może wynieść notowania tej pary na nowe tegoroczne maksima w okolicach 1,3960-70 (wyznacza je 5,5 letnia linia trendu spadkowego).


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: ECB ważniejszy od FED »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj