Veksler: Woody Allen (znany także jako Janet Yellen) mówi szczerze: QE na zawsze!

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
15 listopada 2013, 16:34
Ken Veksler, Senior Manager, Trading and Advisory Saxo Bank
Ken Veksler, Senior Manager, Trading and Advisory Saxo Bank/Forsal.pl
Wczoraj wreszcie usłyszeliśmy Janet Yellen z Rezerwy Federalnej. Moi drodzy, bądźmy szczerzy, jej wystąpienie nie było zbyt imponujące i nie odbiegało jakoś kolosalnie od tego, czego można by się spodziewać po “gołębiu”. Zwłaszcza gołębiu, którego nominacja nie została jeszcze zatwierdzona.

Interesująca jednak była jej uczciwa ocena tego, jak jej zdaniem naprawdę przedstawia się poziom bezrobocia w USA – jest to liczba bliższa 10,2/10,5 proc. Połączcie sobie ten soczysty rarytas z niedawnymi głosami za obniżeniem opartego na tej stopie progu, którego osiągnięcie jest konieczne do podniesienia długoterminowych stóp procentowych – i proszę, mamy receptę na darmowy pieniądz już na zawsze. W zasadzie.

Ogólnie rzecz biorąc rynek reagował w umiarkowany sposób na niemal dwugodzinne wystąpienie kobiety, która głosem przypomina Woody’ego Allena (jeśli zamkniecie oczy). Dzisiaj kontynuacja była znikoma, jeśli w ogóle jakaś. Grający na spadki na EUR/USD popadają we frustrację (nic nowego w tej parze), a grający na wzrosty w USD nie są już chyba tak przekonani, jak byli jeszcze tydzień temu. Ponieważ do końca roku zostało nam w rzeczywistości jakieś cztery tygodnie handlu, mam wrażenie, że zachowanie cen będzie miało bardziej charakter “rozbijaj i łap”, niż autentycznych przepływów związanych z trendami.

Dziś po południu pojawi się mało danych, jedynie sprzedaż dóbr produkcyjnych w Kanadzie i odczyt wskaźnika Empire Manufacturing wraz z produkcją przemysłową w USA. Żaden z tych wskaźników raczej nie będzie dla rynku realnym bodźcem, zwłaszcza w piątek.

Jeśli chodzi o poziomy do obserwacji:

EUR/USD: Przyglądajcie się 1,3510/00 pod kątem zleceń stop oraz ofert sprzedaży, tak samo okolicom 1,3530/50 (ale mało prawdopodobne, by kurs zaszedł tak wysoko). Jeśli chodzi o spadki, zlecenia stop na 1,3440 zostały dziś rano wyczyszczone bez większej kontynuacji; było to raczej zrywanie nisko wiszących owoców.
GBP/USD: Na 1,6105/10 mamy dość duże zlecenia stop, a sprzedający (z tego, co słyszę) dołączą do imprezy dopiero na północ od 1,6135/50. Jeśli chodzi o spadki, kupujących widziano w okolicach 1,6050, jak dotąd zrobili swoje i zrobili to dobrze.
AUD/USD: Mówi się o wygasających dziś opcjach z cenami wykonania na 0,9350 i 0,9400, w poważnych rozmiarach, co może wspierać zachowanie cen. Dziś rano po porannej wycieczce w okolice 0,9300/10 kupującymi były realne pieniądze i automatyczne systemy transakcyjne.
USD/JPY: Po przebiciu poziomu 100,00 kontynuacja była raczej przytłumiona i może nie taka, jak się w większości spodziewano. Co ciekawe, dobrze poinformowane źródła mówią mi, że w parze tej mamy do czynienia raczej z zainteresowaniem sprzedażą, niż z kupującymi. Wygasająca dziś po południu gigantyczna (dwumiliardowa) opcja z ceną wykonania na poziomie 100,00 również może zwiększyć presję na spadki w tej parze, gdy Nowy Jork wkroczy do akcji.

Jak zawsze w piątek proponuję, byście nie psuli sobie weekendu tanim zakładem.

Kaski włóż! I powodzenia!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Saxo Bank
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj