Ukraina: Prozachodnie demonstracje w kraju

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 grudnia 2013, 17:45
Kijów - demonstracja na Majdanie
Kijów - demonstracja na Majdanie/Agencja Gazeta
Proeuropejskie i antyrządowe manifestacje odbywają się nie tylko w Kijowie, ale także w zachodniej części Ukrainy. We Lwowie na wiec przyszło 20 tysięcy osób.

Na manifestacji nie ma partyjnej symboliki. Są za to flagi Unii Europejskiej i Ukrainy. Ludzie skandują „Precz z bandą”, „Rewolucja” i „Studenci za Europą”. Do manifestantów przemawiał między innymi prezydent Przemyśla Robert Choma. Do akcji protestu i strajków we Lwowie wzywają władze lokalne. 

Podobna sytuacja jest w Iwano-Frankowsku oraz Tarnopolu. Tam w manifestacjach bierze udział po kilkanaście tysięcy ludzi. W tych miastach masowo przychodzą protestować też studenci, których zwalnia z zajęć kierownictwo uczelni.

Tymczasem atmosfera na wschodzie i południu kraju jest całkowicie inna. Krymski parlament wezwał prezydenta do wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Także doniecka rada obwodowa „nie prosi, a żąda” od kierownictwa państwa wprowadzenia w kraju „porządku konstytucyjnego”. Według deputowanych polityczna walka rozlała się na ulice. W niektórych miastach organizowane są też prorządowe demonstracje. Na przykład w Odessie przywieziono na manifestację pracowników przedsiębiorstw komunalnych i sportowców.

>>> Czytaj także: Ukraina w ogniu. Nad Dnieprem wybuchła eurorewolucja

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj