Zmiany w OFE: jedna piąta polskiego rynku obligacji skarbowych wyparuje

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
3 lutego 2014, 05:59
Aktywa OFE w 2013 roku
Aktywa OFE w 2013 roku/DGP
Przez weekend trwały przygotowania do dzisiejszego przeniesienia 51,5 proc. aktywów OFE do ZUS. Znamy już wartość transferu.

Pierwszy etap: dziś do godziny 11:00 fundusze emerytalne mają przesłać do zakładu ubezpieczeń listy aktywów, które mu przekażą. W praktyce będą to obligacje skarbowe, w niektórych przypadkach fundusze dołożą jeszcze papiery komunalne i gotówkę. Dopiero po przekazaniu listy banki depozytariusze poszczególnych OFE rozpoczną operację przekazywania aktywów OFE na rachunki ZUS prowadzone przez bank PKO BP.

Do ZUS z OFE trafia 153,151 mld zł, z czego 1,862 mld to gotówka. Resztę stanowią papiery wartościowe. Gotówka jest już na kontach w ZUS, przekazywanie obligacji ma się skończyć do godziny 14:00.

W dalszym kroku zakład wyda dyspozycję swojemu bankowi przekazania obligacji skarbowych na rachunki Ministerstwa Finansów. A MF – jako ich emitent – dokona umorzenia. Według danych ministerstwa na koniec grudnia fundusze emerytalne miały papiery skarbowe o wartości prawie 126 mld zł. To ponad 22 proc. wszystkich emisji obecnych wówczas na rynku. 

>>> Czytaj więcej: ZUS jest przygotowany do przejęcia obligacji z OFE

Pracownicy PTE zarządzających funduszami, agentów transferowych i banków depozytariuszy mają za sobą pracowitą sobotę i niedzielę. W pierwszy dzień weekendu towarzystwa musiały wycenić jednostki rozrachunkowe swoich OFE – na podstawie cen aktywów z piątku (np. akcji). Tak sporządzone wyceny zostały przekazane agentom transferowym, którzy rozpoczęli proces umarzania 51,5 proc. jednostek. To była dość żmudna operacja, umorzenia dokonywano na każdym rachunku ubezpieczonego z osobna.

Wynik obliczeń agentów transferowych był dla OFE podstawą do wyliczenia, jakiej wartości środki mają przekazać ZUS. Na efekt dzisiejszego przekazania aktywów czeka rynek obligacji i Ministerstwo Finansów. MF niespodziewanie przesunęło z minionego piątku na jutro publikację informacji o podaży obligacji w lutym. Oficjalny powód: zawirowania na rynku i operacja przekazywania aktywów przez OFE. – Po tej informacji pojawiły się głosy, że wzrost rentowności, jaki obserwowaliśmy w piątek, to właśnie efekt tej informacji. Działanie MF było logiczne: lepiej poczekać z planem podaży, niż go potem zmieniać. Ale możliwe jest, że część inwestorów uznała, że MF się czegoś boi i to ich zaniepokoiło – więc zaczęli sprzedawać – mówi Arkadiusz Urbański, analityk z Pekao.

Najbardziej wzrosła rentowność papierów pięcio- i dziesięcioletnich. W piątek po południu dochodowość pięciolatek wynosiła 4,10 proc. i była najwyższa od 6 września. W przypadku dziesięciolatek było to 4,70 proc. – i to też jest poziom porównywalny do stanu z początku września. To o tyle istotne, że zgodnie z prawem OFE mają przenieść aktywa, licząc ich wartość według stanu na ostatni piątek – ale wycena nie może być niższa niż 3 września ubiegłego roku.

Wchodzące od lutego zmiany w systemie otwartych funduszy emerytalnych (OFE) mogą okazać się na początku korzystne dla giełdy, dzięki nowym regułom alokacji aktywów, ale w dłuższym terminie zakupy akcji przez te fundusze mogą się zmniejszyć, uważają analitycy Goldman Sachs. Czytaj więcej na ten temat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj