Szweda: Francuzi ratują polską megainwestycję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 lutego 2014, 09:26
Emil Szweda
Emil Szweda/Inne
Po dwóch dniach stabilizowania indeksów nadszedł czas na uczynienie większego kroku w górę. Sukces mógłby ośmielić inwestorów do dalszych zakupów.

Pytanie, czy mieliśmy do czynienia tylko z lekką korektą w ostatnich dniach (właściwie od początku roku) i czy moment na zakupy już jest odpowiedni, jest dziś właściwe, ale odpowiedź jak zwykle poznamy po czasie. Ponieważ jednak dwie ostatnie sesje – zarówno w Europie jak i na Wall Street – przyniosły pewną stabilizację indeksów i cen akcji, zaś na rynkach i w komentarzach pojawiło się sporo pesymizmu (kredytowa bańka, rynki wschodzące zagrażają europejskim bankom, Chiny destabilizują globalną gospodarkę, etc.), niezbędnego do zakończenia spadków, szansa na ruch w górę jest znacząca.

Nie na tyle jednak, by przesądzać o udanym zakończeniu dnia, o całej korekcie nie wspominając. Co prawda do wczorajszego spadku S&P o 0,2 proc. nie można przywiązywać większej wagi (indeks wcześniej zachowywał się dobrze minimalizując straty z otwarcia, w czym pomagały dobre dane – ISM i raport z rynku prasy w USA), ale do porannej zniżki kontraktów na S&P już tak. Nie widać bowiem zapału do kupowania akcji, choć być może nastroje Amerykanów jeszcze się zmienią.

W Azji w każdym razie inwestorzy przejawiali ochotę do zakupów – Kospi zyskał 0,9 proc., a Hang Seng rósł o 0,6 proc. na pół godziny przed końcem notowań. Inwestorzy w Tokio wciąż pozostają natomiast nieufni – Nikkei stracił 0,2 proc. po nudnej, stabilizującej sesji, w której podaż przeważyła w samej końcówce.

W Europie przeważać mogą nadzieje na zakończenie korekty związane po trosze z dzisiejszą decyzją ECB. Wprawdzie zmiany stóp nikt się nie spodziewa, ale Mario Draghi lubi zaskakiwać rynki i wprawiać inwestorów w dobry nastrój samymi tylko wypowiedziami. Po południu liczyć się będą także dane o cotygodniowych wnioskach o zasiłki dla bezrobotnych w USA, ale gwoździem programu pozostają piątkowe dane z rynku pracy w USA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj