Forsal logo

Japońskie elektrownie nie są bezpieczne. Mogą paść ofiarą ataku terrorystycznego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 marca 2014, 13:33
Czy Japońskie elektrownie są łatwym celem terrorystów? Tak uważa jedna z waszyngtońskich organizacji finansujących niezależne dziennikarstwo śledcze.

Według Center for Public Integrity chodzi o zakłady przerobu paliwa nuklearnego w Rokkosho. Kiedy osiągną one maksymalną moc produkcyjną, rocznie powstawać tam będzie 8 ton plutonu rocznie. Według ekspertów, z takiej ilości można wyprodukować 2600 głowic nuklearnych. Choć Waszyngton nie zgłaszał zastrzeżeń do budowy takiego ośrodka, to teraz amerykańscy politycy i eksperci wyrażają poważne obawy o jego bezpieczeństwo. Zakłady przerobu paliwa nuklearnego mogą stać się celem ataku terrorystycznego.

Waszyngtońska organizacja zwraca uwagę, że obecnie obiektu pilnują m.in. emerytowani ochroniarze. Procedurom weryfikacyjnym pod kątem pracy w tak newralgicznym miejscu nie poddany został żaden z prawie 2500 pracowników zakładu.

>>>Rosja chce budować z Iranem elektrownie. Czytaj dalej o planach atomowych mocarstwa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: energetyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj