Inwestorzy potraktowali słowa szefa RBA jako element werbalnej interwencji, której celem ma być doprowadzenie do przeceny przewartościowanego (zdaniem szefa RBA) kursu AUD/USD. Rynek jest jednak świadomy, że za słowami powinny pójść działania, a realne szanse na cięcie stóp nie są duże, skoro te słowa padły na osobnej konferencji szefa RBA, a nie przy okazji publikacji oficjalnego komunikatu po posiedzeniu Banku dwa dni wcześniej. Chociaż co należy odnotować RBA zaznaczył w nim, że obawia się spowolnienia gospodarczego, co w pewnym sensie jest bardziej „gołębim” przekazem względem posiedzenia, jakie miało miejsce na początku czerwca. Niemniej kluczem dla próby znalezienia odpowiedzi, jakie panuje nastawienie wśród członków RBA może być publikacja zapisków z lipcowego spotkania, która będzie mieć miejsce w przyszły wtorek – 15 lipca. Wcześniej, bo już w najbliższy czwartek testem dla rynku będą dane nt. bezrobocia i zatrudnienia za czerwiec, których waga zwyczajowo jest dość duża.
Na wykresie AUD/USD warto też brać pod uwagę fakt, że w środę wieczorem mamy zapiski z posiedzenia FED, chociaż raczej nie będą one impulsem dla umocnienia się dolara. W efekcie dla kształtowania się kursu AUD/USD ważniejsza będzie reakcja na w/w dane w tym i przyszłym tygodniu.
Analiza techniczna pokazuje, że na razie realizowany jest tzw. ruch powrotny po naruszeniu ważnych poziomów – tj. linii trendu na 0,9430, oraz wsparcia na 0,9415. Zresztą za opór można uznać teraz cały obszar 0,9415-60. Jeżeli nie uda się powrócić powyżej tych poziomów, to otrzymamy mocny średnioterminowy sygnał do zniżek AUD/USD bazujący m.in. na formacji 2B, czyli wybicia na nowy szczyt (tutaj 0,9504) i powrotu poniżej poprzedniego (tutaj 0,9460). W takiej sytuacji celem stałyby się okolice 0,92.
