Satelita jest impulsem dla polskiej gospodarki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 sierpnia 2014, 07:21
Tajfun
Tajfun/ShutterStock
To dopiero przygrywka do projektu wartego 700 mln złotych. Tak wystrzelenie na orbitę Heweliusza, drugiego polskiego satelity, który znajdzie się na orbicie Ziemi, ocenia "Puls Biznesu".

Jak czytamy w gazecie, do 2021 roku ma być gotowy satelitarny system obserwacji ziemi. Ma posłużyć nie tylko naukowcom i wojskowym, ale też ostrzegać przed katastrofami czy kontrolować dopłaty dla rolników. W ramach programu planowane jest umieszczenie dwóch, różniących się urządzeniami obserwacyjnymi satelitów na orbitach okołoziemskich oraz przygotowanie stacji naziemnej, która będzie nimi sterowała.

Eksperci liczą, że rozwój przemysłu kosmicznego stanie się magnesem dla inwestorów i paliwem dla innowacji. Kierująca Agencją Rozwoju Przemysłu Aleksandra Magaczewska powiedziała, że przemysł kosmiczny ma ogromny wpływ na rozwój gospodarki i przyciąganie kapitału inwestycyjnego do Polski. Jej zdaniem istotnie oddziałuje on też na postęp w takich dziedzinach jak elektronika, IT, nanotechnologie czy też rozwój nowych materiałów.

>>> Czytaj też: Opóźni się start rosyjskiej rakiety ekologicznej "Angara"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj