Korwin-Mikke: Ukrainie jest potrzebny w tej chwili dyktator

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 października 2014, 11:45
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke/ShutterStock
Janusz Korwin Mikke uważa, że umowa stowarzyszeniowa Ukrainy z Unią Europejską nie ma żadnego znaczenia, ale prowokuje Rosję

Europoseł był gościem Kongresu Inicjatyw Europy Wschodniej w Lublinie.

Zdaniem lidera Kongresu Nowej Prawicy, dokument powinien wejść w życie w całości natychmiast albo w ogóle. W przeciwnym razie daje czas Władimirowi Putinowi na podporządkowanie sobie Ukrainy lub zajęcie kolejnych jej części.

Zdaniem Janusza Korwin Mikkego, Ukrainie potrzebny jest w tej chwili dyktator niczym Augusto Pinochet czy Deng Xiaoping, który zaprowadzi porządek w tym kraju. Lider Kongresu Nowej Prawicy uważa, że w taką rolę mógłby się wcielić obecny prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

Janusz Korwin Mikke dodał, ze nieszczęściem Ukrainy było odsunięcie od władzy byłego prezydenta Wiktora Janukowycza.

>>> Czytaj też: Dramatycznie słaby rubel ciągnie Rosję w dół. Inflacja wzrosła do 8 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj