Zawieszenie broni we wschodniej Ukrainie nie dotyczy Doniecka

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 października 2014, 17:47
Pomnik w Doniecku. Autor: Andrew Butko. CCA-SA 3.0 via Wikimedia Commons
Pomnik w Doniecku. Autor: Andrew Butko. CCA-SA 3.0 via Wikimedia Commons/Wikimedia Commons
Wybuchy i spadające pociski, bombardowane lotnisko, domy pozbawione okien. Tak wygląda zawieszenie broni w Doniecku.

W Doniecku wciąż słychać wybuchy. Pociski spadają przeważnie na obrzeżach, głównie w okolicach lotniska częściowo kontrolowanego przez ukraińskie wojsko. Ostrzał jest prowadzony z obydwu stron - separatystów i sił ukraińskich.

Jak twierdzi Iwan, jeden z mieszkańców z dzielnicy znajdującej się kilka kilometrów od lotniska, ostrzał trwa nieustannie od rana. Wiele budynków mieszkalnych jest uszkodzonych. - Zbombardowali domy. Tutaj wszyscy zostali bez okien - mówi Iwan. 

>>> Czytaj też: Tarpan Honker - polska terenówka trafi na Ukrainę [ZDJĘCIA]

Inny z mieszkańców, Aleksiej, został ranny, gdy szedł po wodę, której od dawna nie ma w kranach. Najpierw był wystrzał, a potem poleciały odłamki. Jeden trafił mnie w skroń. Już mi ją zaszyli.

Walki o lotnisko między separatystami a siłami ukraińskimi nasiliły się po ogłoszeniu zawieszenia broni. Mieszkańcy jednak zgodnie twierdzą, że Doniecka porozumienie nie obowiązuje.

>>> Czytaj też: Ważny krok Ukrainy. Specjalne ustawy rozpoczynają walkę z korupcją

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj