Rogalski: Kluczem dla dolara popołudniowe dane

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
15 października 2014, 11:29
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Dzisiaj o godz. 14:30 opublikowane zostaną wrześniowe dane nt. sprzedaży detalicznej. Mediana oczekiwań to -0,1 proc. m/m i 0,3 proc. m/m bez uwzględnienia wolumenu samochodów. Biorąc jednak pod uwagę publikowane ostatnio lepsze odczyty z rynku pracy, dane powinny raczej zaskoczyć pozytywnie.

Analogiczna sytuacja powinna mieć miejsce w przypadku publikacji nowojorskiego indeksu FED Mfg., chociaż ten po wzroście we wrześniu do 27,54 pkt., teraz szacowany jest na poziomie 20,50 pkt. Odczyty zgodne z rynkiem, lub słabsze, mogą nie pomóc dolarowi. Nie zapominajmy, że ten rynek nieco utracił impet wzrostowy po ochłodzeniu oczekiwań związanych z możliwymi zmianami w polityce FED w 2015 r.

Wykres techniczny koszyka BOSSA USD pokazuje, że znaleźliśmy się w okolicach 72,80 pkt. - to opór, od którego powinno nastąpić odbicie w dół, pozwalające na wykreowanie fali spadkowej z celem poniżej minimum z ubiegłego tygodnia (71,86 pkt.). Czekamy, zatem na stosowne impulsy z otoczenia makro.

Wczoraj dolar był silniejszy słabością innych walut, głównie europejskich (funta i euro, które straciły po słabych danych makro). Dzisiaj sytuacja wygląda lepiej, chociaż ranne dane z rynku pracy w UK były mieszane (bezrobocie spadło w sierpniu do 6,0 proc., ale liczba wniosków od bezrobotnych zmalała we wrześniu tylko o 18,6 tys.). Na wykresie GBP/USD widać pewne pole do odreagowania, ale nie wyżej, niż naruszone wczoraj ważne okolice 1,5950. Dryf w stronę istotnych wsparć na 1,5850 powinien być w szerszym horyzoncie kontynuowany (dzisiaj było 1,5874).

Na EUR/USD mieliśmy dzisiaj test ważnych okolic wsparcia 1,2630, które zdały egzamin. To może sugerować, że kolejne dni przyniosą próbę ponownego testowania rejonu 1,2750, o czym pisaliśmy jeszcze wczoraj po południu. W kalendarzu nie ma na ten tydzień istotnych publikacji makro ze strefy euro, a Mario Draghi w dzisiejszych przemówieniach nie dotykał tematów stricte rynkowych. Zresztą wydaje się, że rynek powinien mieć pewne wątpliwości, co do szans wdrożenia klasycznej wersji QE już w I kwartale 2015 r., co powinno nieco wspierać odreagowanie euro. Szanse na większy ruch są jednak ograniczone, gdyż negatywna prasa dla euro będzie się jeszcze długo utrzymywać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Kluczem dla dolara popołudniowe dane »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj