Błędy wojskowych planistów mogą dużo kosztować Polskę. Zbagatelizowanie zagrożenia ze Wschodu doprowadziło do tego, że większość sił zbrojnych znajduje się po zachodniej stronie Wisły.
Polska zainwestuje miliony zł w odbudowę jednostek i uzupełnienie kadry na Mazurach, Podlasiu, Lubelszczyźnie i Podkarpaciu - twierdzi minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. Plan naprawczy MON przedstawi już w listopadzie - pisze "Rzeczpospolita".
Siemoniak przyznał, że wiele baz wojskowych na wschodzie Polski jest zaniedbanych i wymaga odbudowy. - To zupełnie inna sytuacja niż w zamożnych zachodnich regionach kraju - przyznał.
Już na początku poprzedniej dekady rozpoczął się proces demilitaryzacji wielu baz ze wschodnich rubieży kraju, polscy wojskowi uwierzyli bowiem w reset w stosunkach Zachodu z Rosją. Więcej na ten temat przeczytasz w "Rzeczpospolitej".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Tematy: wojsko
Zobacz
|
