Odwołane loty i zablokowane ulice. Tak młodzi Koreańczycy zdają na studia

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 listopada 2014, 15:20
Odwołane loty, zamknięte dla samochodów centrum miasta, zmienione godziny pracy urzędów. Wszystko po to, by zapewnić południowokoreańskim uczniom komfortowe warunki na egzaminach wstępnych na wyższe studia.

Władze w Seulu zarządziły, by w godzinach, gdy 650 tysięcy młodych Koreańczyków pisało test, maksymalnie ograniczyć hałasy w okolicy centrum egzaminacyjnego. Zatrudnieni w urzędach państwowych i większości dużych przedsiębiorstw mieli w związku z tym przyjść do pracy o godzinę później. Chodziło o to, by nie blokowali ulic, którymi jechali uczniowie. W promieniu ponad dwustu metrów od centrum egzaminacyjnego panował zakaz poruszania się samochodem.

Ministerstwo obrony zakazało w tym czasie manewrów wojskowych, a ministerstwo transportu wstrzymało starty i lądowania samolotów na południowokoreańskich lotniskach w ciągu 40 minut trwania egzaminu ze słuchu z języka angielskiego.

Ci uczniowie, którzy zaspali i stwierdzili, że nie są w stanie dotrzeć o wyznaczonej godzinie do centrum egzaminacyjnego, mogli zadzwonić pod numer alarmowy i poprosić o pomoc policję. Służby przygotowały samochody i motocykle, którymi funkcjonariusze mogli zawieźć spóźnialskich na test.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: edukacja
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj