Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji widzi szansę na prywatyzację Poczty Polskiej. Nie ma konkretnej daty, bo proces ten zależy od wyników finansowych, które operator osiągnie w tym i przyszłym roku. Według władz spółki, wynik za 2015 rok będzie dodatni.

Wiceminister administracji i cyfryzacji, Małgorzata Olszewska podkreśla, że o decyzji dotyczącej prywatyzacji Poczty zdecyduje wiele czynników, między innymi wyniki finansowe. Sytuacja największego pocztowego operatora może wyjaśnić się w przyszłym roku. Wiceminister podkreśla, że spółka musi znaleźć dodatkowe źródła przychodów, które zrekompensują spadek liczby wysyłanych listów.

Resort administracji przewiduje, że w procesie prywatyzacji ważne będą także doświadczenia innych państwowych spółek oraz decyzja ministerstwa skarbu państwa. Wszystkie strony muszą mieć pewność, że Poczta Polska jest przygotowana do debiutu i działalności w nowych warunkach.

Prezes spółki, Jerzy Jóźkowiak, przypomina, że szansa na giełdowy debiut jest, ponieważ zakłada to strategia Poczty do 2018 roku. Szef Poczty Polskiej nie wie jednak czy i kiedy zapadnie odpowiednia decyzja.

Duży wpływ na sytuację finansową Poczty Polskiej oraz jej debiut na giełdzie może mieć konkurs na operatora wyznaczonego. Urząd Komunikacji Elektronicznej powinien ogłosić go do końca roku. Firma, która wygra rywalizację przez 10 lat będzie świadczyć usługę powszechną na rynku pocztowym. Operator wyznaczony, według prawa pocztowego, jest podmiotem zobowiązanym do świadczenia usług powszechnych, na terenie całego kraju minimum 5 dni w tygodniu. Operator rozpocznie działalność od 2016 roku.

Reklama

Poczta Polska zaprezentowała dziś nowe maszyny do sortowania listów. 8 urządzeń to koszt 48 milionów złotych. Dzięki nim, niebawem, do listonoszy trafi posortowana korespondencja. To pozwoli na szybsze ich dostarczenie do odbiorców.

>>> Czytaj również: Dziura budżetowa mniejsza niż zakładano. Oto najnowsze dane o finansach publicznych