Z powodu pogarszających się wyników finansowych, VTB - drugi największy bank w Rosji, został zmuszony do zwolnienia jednej trzeciej pracowników w swoich europejskich oddziałach. Bank zwrócił się już do państwa z prośbą o rządową pomoc w uzupełnieniu kapitału.

Trzeci największy rosyjski pożyczkodawca – Gazprombank oraz Russian Agricultural Bank także stoją w kolejce po państwowe pieniądze. Problemy finansowe nie ominęły także Sbierbanku. Rosyjski gigant obniżył w tym tygodniu prognozy swoich zysków w 2014 roku.

Bankowa ścieżka kryzysu

Rosyjskie banki notują coraz większe straty na Ukrainie, a z powodu zachodnich sankcji, ich dostęp do zagranicznych rynków kapitałowych jest ograniczony. Pogarsza się też sytuacja na rodzimym rynku. Gospodarka Rosji staje w miejscu, co wróży problemy ze spłacaniem pożyczek przez kredytobiorców. Sytuacja kapitałowa banków będzie więc wciąż się pogarszać, a ich rentowność - spadać.

”Rosyjska bankowość porusza się wolno po ścieżce kryzysu we wszystkich klasycznych aspektach – w sferze kapitału, finansowania, jakości aktywów i płynności” – mówi David Nangle, szef działu analiz w Renaissance Capital. „Naszym zdaniem, główne ryzyko dla rosyjskich banków to długość trwania sankcji i zamknięty dostęp do zagranicznych rynków” – dodaje.

Zysk Sbierbanku spadł o 25 proc. w trzecim kwartale tego roku. Największy rosyjski bank dokonał w tym czasie rezerw na kwotę 104,5 mld rubli (2,2 mld dol.) z tytułu kredytów zagrożonych. To ponad dwa razy tyle, co w tym samym okresie 2013 roku. Rentowność kapitału własnego banku wyniesie w tym roku 15 proc. – poinformował szef Sbierbanku Herman Gref. W poprzednich prognozach bank szacował, że wskaźnik ten sięgnie 20 proc.

„Zniszczycie rosyjskie banki - zniszczycie Ukrainę”

Konflikt na Ukrainie najmocniej uderza w trzy największe rosyjskie instytucje finansowe – twierdzi agencja ratingowa Standard & Poor’s. Jak wynika z szacunków analityka Siergieja Woronenko, ich łączny zysk operacyjny spadnie w tym roku o ok. 420 mld rubli, czyli o 25 proc. Sbierbank w czwartym kwartale tego roku nadal zwiększa rezerwy na kredyty korporacyjne na Ukrainie – powiedział na wtorkowej konferencji wiceprezes banku Anton Karamzin.

Odcinanie rosyjskich banków od zagranicznego finansowania dziwi samego Władimira Putina. Jego zdaniem, taki ruch jest niezrozumiały, skoro celem Europy i USA jest pomoc Ukrainie.

„Rosyjskie banki udzieliły już ukraińskiej gospodarce kredytów na łączną sumę 25 mld dol. Zachód chce zniszczyć nasze banki? Jeśli tak, to zniszczy też Ukrainę” – mówi Putin w wywiadzie dla niemieckiej telewizji ARD.

>>> Polecamy: Putin ratuje finanse kraju. Zmusi oligarchów do płacenia podatków

Rosjanie mniej chętni na kredyty

Bank VTB dostał już od rosyjskiego rządu 200 mld rubli pożyczki podporządkowanej. Pieniądze te przekonwertował na akcje uprzywilejowane, by zwiększyć swój kapitał. Teraz ubiega się o kolejną państwową pomoc w wysokości 250 mld rubli.

W trzecim kwartale tego roku zyski VTB spadły aż o 90 proc. Bank już w październiku podjął decyzję o stopniowym wycofywaniu się z działalności w Europie. W ciągu ostatnich trzeci miesięcy zwolnił już 600 osób. Straty tego banku wynikające z działalności na Ukrainie w trzecim kwartale wzrosły do 14,4 mld rubli – podał dyrektor finansowy VTB Herbert Moos.

Inne banki też będą musiały ograniczać ekspansję lub prosić rząd o pomoc finansową – uważa Nadezhda Bozhenko, analityk z UralSib Capital.

„Gazprombank musi uwzględniać hamowanie wzrostu portfela kredytowego lub polegać na rządzie. Kreml zaoferował bankowi przekształcenie obecnych pożyczek na akcje preferencyjne, ale warunki tej oferty nie są jasne i może być ona bardzo droga” – mówi Bozhenko.

System finansowy pod presją

Problemy gospodarcze Rosji coraz wyraźniej wpływają na kredytobiorców. Wzrost rynku kredytów detalicznych spowolnił w październiku do 16,6 proc. rok do roku z 18 proc. miesiąc wcześniej. Z kolei tempo wzrostu rynku kredytów korporacyjnych lekko przyspieszyło do 13,4 proc. – wynika z ostatnich danych rosyjskiego banku centralnego.

„System finansowy Rosji znajdzie się w najbliższych miesiącach pod ogromną presją” – mówi Matias Pino, analityk ds. rynków wschodzących w funduszu GoldenTree Asset Management.

„Złe kredyty, mniejszy popyt Rosjan na finansowanie w bankach, konieczność wspierania rosyjskich koncernów i ograniczony dostęp do zagranicznego kapitału uderzają w banki. Nie wspominając już o masowym popycie na zagraniczne waluty, dewaluacji i inflacji, które doprowadzą zapewne do jeszcze wyższych stóp procentowych” – dodaje analityk.

Według prognoz Sbierbanku, wartość kredytów korporacyjnych wzrośnie w tym roku o 20 proc. Wcześniej bank przewidywał, że wzrost ten wyniesie 12-14 proc. Coraz więcej firm zaciąga bowiem pożyczki w państwowych bankach, szukając źródeł finansowania i ratując się przed skutkami sankcji.

Rosyjski rubel osłabił się już w tym roku względem dolara o ok. 30 proc. To najgorszy wynik po ukraińskiej hrywnie ze 170 globalnych walut monitorowanych przez Bloomberga. Giełdowy indeks spółek finansowych MICEXFNL stracił w tym czasie 28 proc. Dla porównania indeks MICEX skupiający 50 spółek wzrósł o 2,2 proc. Kurs akcji Sbierbanku spadł w tym roku na giełdzie o 27 proc., a akcje VTB straciły 4,9 proc.

>>> Czytaj też: Rosja zrezygnuje z South Stream? "Jeśli Europa tego nie chce, nie będziemy budować"