Najgorzej od 50 lat. Za 4 miesiące przedterminowe wybory w Szwecji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 grudnia 2014, 17:32
Szwecja, Sztokholm
Szwecja, Sztokholm/ShutterStock
Premier Szwecji zapowiedział przedterminowe wybory za niespełna 4 miesiące. Stefan Loefven podjął taką decyzję po nieprzyjęciu przez parlament rządowego projektu budżetu.

To pierwszy taki przypadek od 50 lat. Szef rządu ogłosił, że w związku z tym przedterminowe wybory parlamentarne odbędą się 22-ego marca. Loefven został premierem Szwecji dopiero dwa miesiące temu. Dziś propozycje jego socjaldemokratycznego rządu zablokowali skrajnie prawicowi Szwedzcy Demokraci. Sprzeciwili się rządowej polityce na rzecz imigracji.

Spodziewana wygrana opozycji obaliłaby rząd. W tej sytuacji, socjaldemokratyczny premier przejął inicjatywę polityczną. Chcąc odsunąć perspektywę upadku, zapowiedział przedterminowe wybory parlamentarne na 22 marca przyszłego roku. To pozwoli na podjęcie rozmów z opozycją, by osiągnąć porozumienie

W stabilnej politycznie Szwecji ta decyzja była dość nieoczekiwana. Miejscowe media już piszą o kryzysie demokracji. Jak wskazał na Twitterze były premier tego kraju Carl Bildt, Szwecja nie miała przyspieszonych wyborów od 1958 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj