Ukraina zapłaciła Gazpromowi. W kraju ciągle brakuje surowców

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 grudnia 2014, 08:43
Ukraina
Ukraina /ShutterStock
Ukraina zapłaciła za rosyjski gaz. Naftohaz przelał na konto Gazopromu 378 milionów dolarów za miliard metrów sześciennych błękitnego paliwa.

Jest to przedpłata, Rosjanie dostarczą gaz w najbliższym czasie.

W związku ze znacznym obniżeniem temperatury w kończącym się tygodniu, na Ukrainie wzrosło zapotrzebowanie na surowce energetyczne. Władze planują wykorzystywać więcej gazu w ciepłowniach, a także przestawić niektóre elektrociepłownie na mazut.

Na Ukrainie brakuje bowiem węgla, który dotąd był dostarczany przez kopalnie w Zagłębiu Donieckim. Część z nich, umiejscowiona na terytorium kontrolowanym przez separatystów, nie pracuje bądź nie ma możliwości dostarczenia węgla, który leży na składach. W kilku elektrociepłowniach zapasy surowca skończą się lada dzień.

W połowie czerwca Rosjanie wstrzymali dostawy gazu na Ukrainę, ponieważ Kijów odmówił płacenia za paliwo według nowych, zawyżonych stawek. Podwyżka nastąpiła po zmianie władzy na Ukrainie na prozachodnią. Dopiero w ostatnim dniu października ustalono tymczasowe rozwiązanie na sezon grzewczy: Ukraińcy będą płacić nie więcej niż 385 za tysiąc metrów sześciennych, ale pieniądze muszą przelewać w formie przedpłat.

>>> Czytaj też: Święty Krym i groźby Putina – nic nie ratuje giełdy ani rubla

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj