Naftowa karuzela drenuje kolejne waluty. Norweska korona najsłabsza od 11 lat

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
12 grudnia 2014, 09:03
Kolejny dzień przeceny surowców i walut krajów-producentów ropy. Ze spadkiem kosztu baryłki poniżej 60 dolarów nie radzi sobie Rosja. Wczorajsze podniesienie stóp procentowych przez tamtejszy bank centralny niewiele dało. Dziś za euro trzeba płacić ponad 70 rubli. Dolar to blisko 57 rubli.

Najniższy kurs od 11 lat zaliczyła norweska korona. To dobra informacja dla wybierających się nad fiordy w celach turystycznych, gorzej dla ponad 100 tysięcy Polaków, którzy do Norwegii wyjechali w poszukiwaniu lepszej pracy. 

>>> Czytaj też: Wojna zawsze kosztuje. Zobacz, ile Rosja i USA tracą na działaniach wojennych

Ropa tanieje od lipca. Wczoraj w Nowym Jorku kosztowała 59 dolarów, najmniej od połowy 2009 roku. Dziś jej cena minimalnie wzrosła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj