Białoruś i Kazachstan oddalają się od Rosji. Nie chcą być kolejnymi ofiarami Putina

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 grudnia 2014, 09:37
Białoruś i Kazachstan oddalają się od Rosji - zauważa niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Komentator gazety pisze, że przywódcy tych krajów obawiają się Władimira Putina.

Jak czytamy, Rosja zbiera właśnie owoce swojej polityki. Nie tylko w gospodarce czy relacjach z Zachodem, ale także w relacjach z Białorusią i Kazachstanem, które są najbliższymi sojusznikami Moskwy.

Prezydenci tych krajów zauważalnie dystansują się od Rosji. Obaj odwiedzili ostatnio Ukrainę, ogłaszając zacieśnianie współpracy z tym krajem. Kreml i rosyjska Duma zareagowały obelgami. 

Komentator gazety zauważa, że przywódcom Białorusi i Kazachstanu bliżej jest do autorytarnej Rosji niż do dążącej do demokracji Ukrainy. Ale zbyt dobrze znają oni Władimira Putina, aby nie bać się, iż staną się jego kolejną ofiarą - czytamy we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. 

>>> Czytaj też:

Tonąca Rosja zatopi Białoruś? Zobacz, jak Mińsk radzi sobie z kryzysem

Kryzys to równocześnie wielka szansa. Rosja ma zasoby, by stać się potęgą

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: RosjaUkraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj