Z Nowego Jorku do Londynu w 5 godzin? Trudne, ale nie niemożliwe

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 stycznia 2015, 18:03
Średni czas przelotu nowoczesnego odrzutowca dalekiego zasięgu z największego miasta Stanów Zjednoczonych do stolicy Wielkiej Brytanii to ponad 6 godzin.

Tymczasem w minioną środę Boeing 777-200 należący do linii British Airways przeleciał nad Atlantykiem w 5 godzin 16 minut. Oznacza to, że leciał prawie 1200 kilometrów na godzinę, czyli niemal z prędkością dźwięku.

>>> Czytaj też: 20 minut w samolocie? Rusza najkrótsze międzynarodowe połączenie lotnicze na świecie

Jak to możliwe, skoro samoloty te latają z prędkością maksymalną 945 kilometrów na godzinę? Piloci mieli po prostu szczęście - Boeing wleciał w prąd strumieniowy, który uformował się w atmosferze. Prąd strumieniowy okazał się nie tylko bardzo silny, ale również szeroki, co ułatwiło załodze wykorzystanie oferowanych przez naturę możliwości. Dzięki temu samolot wylądował na londyńskim lotnisku Heathrow aż 1,5 godziny przed czasem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj