Kolejne zachorowania na odrę w USA i w Europie. W Polsce choroby nie ma

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 lutego 2015, 18:33
lekarz, szpital, służba zdrowia
lekarz, szpital, służba zdrowia/ShutterStock
Kolejne zachorowania na odrę w USA i kolejne apele lekarzy o szczepienia. Trzy nowe przypadki wykryto w Kalifornii.

To właśnie tam wykryto w grudniu ognisko choroby. W tym roku w USA zachorowało już około 150 osób, w całym zeszłym roku ponad 600; to znacznie więcej niż zwykle. A kilkanaście lat temu kraj ten był wolny od odry. Lekarze apelują o szczepienia, podkreślając, że ryzyko groźnych reakcji organizmu jest niewielkie; natomiast możliwe powikłania po chorobie takie jak zapalenie płuc zapalenie mózgu i ucha, czy ślepota są częstsze. Niektórzy rezygnują jednak ze szczepień.

Profesor Leszek Szenborn z Uniwersytetu Wrocławskiego mówi IAR, że przykładem skuteczności programu szczepień jest Polska. W naszym kraju odry prawie nie ma. „My żyjemy w raju, bo nie wiemy co to jest ta odra. Przeciętny polski lekarz tego nie widział. Nawet ja, jako specjalista chorób zakaźnych, nie wiem, czy widziałem w życiu więcej niż 30 przypadków”.

Ogólnie w Europie sytuacja jest zacznie poważniejsza niż w USA; w zeszłym roku wykryto 4735 przypadków zachorowań; głównie w Niemczech, we Włoszech i w Holandii. 

>>> Czytaj też: Raport UE krytykuje polską służbę zdrowia. "Jedna z najgorszych w Europie"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: zdrowie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj