Parabanki grają śledczym na nosie. Klienci tracą nadzieje na odzyskanie pieniędzy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 lutego 2015, 08:56
Pieniądze
Pieniądze/ShutterStock
Szefowie Pozabankowego Centrum Finansowego zostawili spółkę bez pieniędzy, prezesa, dokumentów i serwera. Do dziś pozostają bezkarni - pisze "Puls Biznesu".

"Puls Biznesu" przypomina sprawę parabanku - Pozabankowego Centrum Finansowego i pisze o bezradności prokuratury. Firma działała od 2010 do 2013 roku.

Nikt do tej pory nie usłyszał zarzutów, a śledztwo pozostaje w toku. Jest bardzo obszerne, ale postępuje wolno, bo jak ujawnia informator gazety, prokuratorzy są w kropce. Zniszczono dokumenty firmy, twarde dyski, serwery. 

>>> Czytaj też: Resort finansów wytacza kolejne armaty przeciwko lichwiarzom

Poszkodowani klienci czują się podwójnie oszukani - przez parabank i wymiar sprawiedliwości, któremu nie udało się przeprowadzić postępowania upadłościowego.

Tymczasem Rafał K., według części poszkodowanych pomysłodawca i beneficjent parabanku wciąż prowadzi działalność gospodarczą.

Więcej w "Pulsie Biznesu". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj