Pozytywne jest podkreślanie uniezależnienia się od Rosji i powrót do pomysłu Południowego Korytarza Gazowego. Potencjalnie groźne, ścisłe łączenie unii energetycznej z celami klimatycznymi i tzw. dekarbonizacją.

Wspólne zakupy dla chętnych

Najważniejszą różnicą między Junckerem i Tuskiem jest odejście od propozycji wspólnych zakupów ropy i gazu. Miało to wzmocnić pozycję UE w negocjacjach z dostawcami spoza Unii (głównie z Rosją). Jak wynika z propozycji Komisji, takie zakupy byłyby dobrowolne. Wcześniej Komisja chciała je ograniczyć tylko do sytuacji nadzwyczajnych. Tyle że w takim przypadku odpada najważniejszy element wynikający z propozycji Tuska, czyli wzmocnienie siły przetargowej. Pomysłowi sprzeciwiały się duże kraje, np. Niemcy, bojąc się osłabienia własnej pozycji przetargowej na korzyść mniejszych krajów. Dziś Niemcy zużywają ponad 80 mld m sześć. Gazu, podczas gdy np. Polska ponad 15 mld m sześć. Propozycja Junckera to raczej kurtuazyjny ukłon w stronę autora planu. Dobrowolne, wspólne zakupy możliwe są już dziś.

>>> Czytaj też: Unia energetyczna bez wspólnych zakupów gazu?

Przejrzyste umowy

Reklama

Zwiększenie przejrzystości umów dotyczących zaopatrzenia w paliwa jest kluczowym elementem planu Junckera. Już dziś porozumienia muszą być zgodne z regułami Unii. Jednak sprawdzenie, czy tak jest rzeczywiście, może nastąpić post factum. Pakiet ma dać możliwość wglądu w umowy, zanim zostaną zaakceptowane, i uczestnictwa w tym procesie Komisji Europejskiej. – Chodzi o to, by Komisja mogła uczestniczyć w negocjacjach na początkowych etapach, a nie była stawiana przed faktem dokonanym – mówi DGP wiceszef polskiego MSZ Rafał Trzaskowski. Gdy Polska negocjowała z Rosją i Gazpromem w latach 2009 i 2010, interwencja Komisji nastąpiła dopiero po zawarciu umowy (była ona renegocjowana, a jej warunki zmieniane). Polska zamierza walczyć o to, by w ramach przejrzystości umów powstał katalog klauzul zakazanych w takich porozumieniach.

Bezpieczeństwo dostaw

Unia przewiduje dalszą dywersyfikację zaopatrzenia europejskiego rynku w gaz. Temu ma służyć rozwój rynku LNG, rozwój stosunków z Norwegią, USA i Kanadą. Wobec Rosji UE zamierza utrzymywać dystans. UE rozważy przewartościowanie relacji z Rosją w oparciu o zasady otwartego rynku, uczciwej konkurencji, ochrony środowiska i bezpieczeństwa, z korzyścią dla obu stron – proponuje Komisja Junckera. – Do tej pory mówiło się o dywersyfikacji szlaków zaopatrzenia Europy w gaz, to jednak nie zapewni nam bezpieczeństwa energetycznego. Nie chodzi o to, by mieć kilka gazociągów od jednego dostawcy, ale różnych dostawców – mówi jeden z polskich dyplomatów. Z kolei w sprawie Ukrainy dokument mówi o wzmocnieniu strategicznego partnerstwa energetycznego z tym krajem.

>>> Czytaj też: Rosja straszy przerwami w dostawach gazu dla Europy. PGNiG uspokaja: mamy zapasy

Nowe stare prawo

Unia Energetyczna opiera się na dorobku prawnym UE. Znacząca część dokumentu to wprost powtórzenie czy przypomnienie istniejących regulacji dotyczących ryku gazu i energii. Pierwszym krokiem Komisji w stronę Unii energetycznej ma być dopilnowanie pełnego wdrożenia trzeciego pakietu energetycznego. To był także element pakietu Tuska. Także działania dotyczące wsparcia budowy infrastruktury gazowej integrującej rynek europejski to polityka Komisji od lat. Chodzi o nowe gazociągi, interkonektory, czyli łączniki międzysystemowe integrujące rynki państw UE. W okresie rządów Tuska jednym z priorytetów Polski na forum unijnym było lansowanie pomysłu korytarza Północ-Południe, czyli rynku gazu od Świnoujścia do Triestu. W założeniach Unii czytamy, że Komisja będzie wspierała tego typu projekty poprzez swój własny fundusz Connecting Europe, fundusze strukturalne oraz fundusz Junckera. W przypadku Polski tego typu inwestycją ma być gazociąg i interkonektor na Litwę podłączający państwa bałtyckie do europejskiej sieci gazowej.

Połączenie z polityką klimatyczną

Komisja łączy unię energetyczną z polityką klimatyczną. W dokumencie na 15 działań mających służyć wdrożeniu Unii jedna trzecia dotyczy klimatu. Dokument zobowiązuje Komisję do pokazania propozycji zmian prawnych prowadzących do ograniczenia redukcji gazów cieplarnianych, do zwiększenia udziału energii odnawialnej. Choć to faktycznie powtórzenie dotychczasowych ustaleń, to potencjalnie część klimatyczna może zacząć dominować nad częścią energetyczną, co może być dla Polski niekorzystne.

>>> Polecamy: Spiegel: Unia negocjuje dostawy gazu od dyktatorów