Rosja zaatakuje ponownie? Eksperci: Moskwa może stworzyć korytarz lądowy do Krymu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 kwietnia 2015, 16:04
Na Ukrainie znowu giną żołnierze. To dowód, że kruchy rozejm na wschodzie Ukrainy nie jest przestrzegany, a przypadków jego łamania jest coraz więcej.

W dwóch wybuchach zginęło dziś sześciu ukraińskich żołnierzy, a jeden został ranny.

Do pierwszego incydentu doszło rano w mieście Sczastie, około 170 km na północny wschód od Doniecka. Według doniesień miejscowej policji, w samochód, którym poruszali się ukraińscy żołnierze, trafił pocisk wystrzelony przez separatystów. Zginęli wszyscy jadący wojskowym autem, w sumie 4 osoby.

Z kolei, jak informują ukraińskie media, dwaj ukraińscy żołnierze ponieśli śmierć w eksplozji miny-pułapki w miejscowości Szirokino. Jedna osoba została ranna.

Na wschodniej Ukrainie formalnie obowiązuje zawieszenie broni, uzgodnione na szczycie w Mińsku. Pojawia się jednak coraz więcej spekulacji na temat ewentualnej rosyjskiej ofensywy na wiosnę. Według ekspertów, Rosja może próbować zaatakować wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego, tak by stworzyć korytarz lądowy do Krymu. Inni znawcy tematu mówią nawet o możliwej próbie całkowitej aneksji wschodniej Ukrainy. 

>>> Czytaj też: USA nie obronią Polski. Obama wycofuje się z Europy i Bliskiego Wschodu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj