"Zakładamy, że musimy tak szybko jak to będzie możliwe odbudować węgiel typu 35 na poziomie co najmniej 10 mln ton, a do tego musi dojść 4 mln ton węgla typu 34, by mieć pakiet mieszankowy. Na pewno nie będziemy rozwijać węgla energetycznego, by nie konkurować z kolegami z branży, ale i dlatego, że zaniża nasze parametry ekonomiczne" - dodał.

W 2014 roku grupa JSW wyprodukowała 9,9 mln ton węgla koksowego i ok. 4 mln ton węgla do celów energetycznych.

Szlęk poinformował, że konieczna jest dalsza obniżka kosztów wydobycia, do poziomu poniżej 80 USD na tonę.

Reklama

"Żeby się utrzymać, patrząc na rentę geograficzną, koszty wydobycia węgla koksowego nie powinny nigdy przekroczyć 80 USD na tonę. To jest wyzwanie, które sobie stawiam, by ten poziom osiągnąć. To poziom konieczny, by się uchronić przed konkurencją. Z drugiej strony trzeba zapewnić taką jakość węgla, która będzie pożądana przez huty europejskie i przez własne koksownie" - powiedział.

>>> Czytaj więcej: Edward Szlęk nowym prezesem JSW

Dodał, że aby osiągnąć zakładany poziom kosztów konieczne są cięcia we wszystkich obszarach.

"Przed nami szybka i skuteczna walka z kosztem stałym, który jest na poziomie kilku miliardów, oraz z kosztem zmiennym na poziomie prawie 2 mld zł" - powiedział.

Poinformował, że ograniczone powinny być nakłady na inwestycje.

"Capeksy muszą być przefiltrowane, skrócone. Selekcja projektów musi być bezwzględna, powinny być realizowane tylko takie, które są sensowne i zapewniają nam postęp" - powiedział.

Ocenił, że porozumienie zawarte między zarządem JSW a związkami zawodowymi jest rozwiązaniem doraźnym.

"To chwilowe ratowanie płynności. Nie rozwiązuje problemów spółki w dłuższej perspektywie" - powiedział Szlęk.

Edward Szlęk został wybrany na stanowisko prezesa JSW w poniedziałek. Formalnie obejmie stanowisko 27 kwietnia.