MFW: nie będzie pomocy dla Grecji. Walczymy o dobre imię

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 lipca 2015, 08:02
W Atenach zaczynają się rozmowy na najwyższych szczeblach, mające na celu opracowanie nowego programu pomocowego. Przedstawiciele Brukseli i Międzynarodowego Funduszu Walutowego mają się spotkać z greckimi ministrami. Jak donosi brytyjska gazeta "Financial Times". reprezentantka MFW Delia Velculescu będzie brać czynny udział w spotkaniach, ale sama instytucja nie zamierza na razie finansować Grecji.

Zgodnie z publikacją, przyjazd do Aten Delii Velculescu jest dowodem na to, że MFW jest zainteresowany nowym programem pomocy dla Grecji. Jednak ze względu na ogromne zadłużenie tego kraju, nie będzie na razie uczestniczyć w jego finansowaniu. Być może stanie się to w dalszej fazie, jeśli Grecja zdecyduje się na przyjęcie nowego pakietu reform, a wierzyciele częściowo umorzą greckie zadłużenie. Według informacji "Financial Times" przedstawiciele instytucji będą brali udział w rozmowach by upewnić się, że reformy i rozmowy na ich temat idą w dobrym kierunku.

W godzinach przedpołudniowych zaplanowane jest pierwsze zapoznawcze spotkanie z ministrem finansów Euklidesem Tsakalotosem i ministrem gospodarki, infrastruktury i turystyki Jorgosem Stafakisem.

Dobre imię funduszu

Według gazety bez udziału MFW w pomocy dla Grecji trudno będzie Niemcom zorganizować transzę 86 miliardów euro pomocy. Część greckiej administracji uważa, że niemiecki minister finansów Wolfgang Schauble stara się storpedować porozumienie osiągnięte z Tsiprasem w sprawie dalszej pomocy.

Cytowani anonimowo przedstawiciele Międzynarodowego Funduszu Walutowego wskazują, że zdaniem Christine Lagarde kwestia pomocy Grecji stawia na szali dobre imię instytucji i bez wyraźnych zmian, wszelka pomoc dla kraju powinna być wstrzymana. Wspiera ją wielu członków MFW spoza Europy, między innymi z Brazylia i Kanada.

By otrzymać pomoc kraj musi być „instytucjonalnie i politycznie zdolny” do przeprowadzenia reform ekonomicznych. Według funduszu Grecja w tej chwili nie spełnia tych warunków. Instytucja wskazuje również, że w średnim terminie grecki dług publiczny jest możliwy do udźwignięcia i zarządzania.

Wysokość greckiego długu jest szacowana na 260 miliardów euro, co stanowi prawie 25% PKB tego kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj