Rosja broni się przed prasowymi atakami. "Walczymy przeciwko terrorystom"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 października 2015, 09:43
Bliski Wschód
Bliski Wschód/ShutterStock
Rosyjscy politycy odrzucają oskarżenia o bombardowanie pozycji syryjskiej opozycji. Jak napisała „Rossijskaja Gazieta”, w odparcie ataku informacyjnego na Moskwę włączył się sam prezydent Władimir Putin.

„Odeprzeć atak” - pod takim tytułem rządowy dziennik publikuje zapewnienie gospodarza Kremla, że operacja lotnicza w Syrii prowadzona jest wyłącznie przeciwko terrorystom z Państwa Islamskiego. Putin twierdzi, że informacje o śmierci cywilów i atakowaniu pozycji przeciwników Baszara al-Asada są elementem wojny informacyjnej.

Ta sama gazeta twierdzi, że w wyniku ataków rosyjskich samolotów armia Asada mogła przeprowadzić z sukcesem operację naziemną, likwidując trzech dowódców polowych i stu siedmiu bojowników ugrupowania terrorystycznego. „Zachód boi się działań Rosji, ale nie może ich ignorować” - twierdzi dziennik, cytując zachodnich polityków, sympatyzujących z Moskwą.

Tymczasem w serwisach rosyjskich portali internetowych pojawia się coraz więcej tekstów wskazujących, że rosyjskie lotnictwo w Syrii niszczy pozycje antyasadowskiej opozycji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Rosjawojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj