Obama: Wojskowa próba wzmocnienia prezydenta Syrii pogrąży Rosję w bagnie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 października 2015, 22:59
Barack Obama krytykuje rosyjskie naloty na cele w Syrii. Jego zdaniem, atakując pozycje umiarkowanej opozycji Rosja oddala możliwość znalezienia politycznego rozwiązania sytuacji w tym kraju.

Amerykański prezydent podkreślił, że wciąż jest gotów, aby wspólnie wypracować wyjście z obecnej sytuacji:

"Powiedziałem prezydentowi Putinowi, że jestem gotów do wypracowania, za jego pośrednictwem, politycznego rozwiązania w rozmowach z Al-Asadem i Iranem. Jednak wyłącznie militarna próba wzmocnienia prezydenta Syrii, przez Rosję i Iran, pogrąży ich w bagnie" - mówił prezydent USA.

Barack Obama podkreślił, że Władimir Putin uważa za terrorystów zarówno Państwo Islamskie, jak i umiarkowane ugrupowania rebeliantów domagające się odejścia Al-Asada. "To przepis na katastrofę" - mówił amerykański prezydent, który dodał, że ataki na cele umiarkowanych rebeliantów, wzmacniają dżihadystów.

Obama przyznał, że dotychczasowe prowadzone przez Stany Zjednoczone programy wsparcia dla umiarkowanej opozycji nie funkcjonują tak jak powinny. Dodał, że USA przygotują programy szkoleniowe dla kurdyjskich bojowników walczących z Państwem Islamskim na wschodzie Syrii.

>>> Czytaj też: Koszty migracji liczy się nie tylko w pieniądzach. Ile Europa zapłaci za kryzys?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Rosjawojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj