KE żąda od Grecji kolejnych cięć. Długi Aten szybują w górę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 listopada 2015, 13:50
Komisja Europejska żąda od Aten kolejnych oszczędności w wysokości prawie dwóch miliardów euro. W swoim najnowszym raporcie przewiduje wzrost gospodarczy w Grecji nie wcześniej niż za dwa lata pod warunkiem, że rząd wprowadzi wszystkie wymagane reformy.

Dodatkowe oszczędności są niezbędne, aby Grecja mogła uzyskać planowaną na 2017 i 2018 rok nadwyżkę dochodu PKB. Zdaniem komentatorów, rząd Aleksisa Tsiprasa, który już teraz ma problemy z wprowadzeniem reform, jakich żąda Bruksela, będzie miał niezwykle trudne do osiągnięcia zadanie. Komisja Europejska przewiduje tegoroczną recesję w Grecji na poziomie 1,4 proc. i zbliżoną - 1,3 proc. - w nadchodzącym roku.

Bezrobocie będzie się utrzymywać w okolicy 26 proc. Eksperci twierdzą, że niepokojące są także oszacowania dotyczące greckiego zadłużenia. W przyszłym roku wzrośnie ono do 200 proc. PKB. Komisja krytykuje Ateny za to, że z powodu niestabilności politycznej w ostatnich miesiącach stan greckiej gospodarki drastycznie się pogorszył.

Tymczasem rząd Aleksisa Tsiprasa spieszy się, aby zakończyć wprowadzanie pierwszego pakietu reform przed poniedziałkowym spotkaniem Eurogrupy, na którym mają zostać odblokowane 2 miliardy euro z pakietu kredytowego dla Grecji.

>>> Polecamy: Chciał rozsadzić strefę euro, teraz jest posłusznym sługą wierzycieli. Oto nowa Grecja Tsiprasa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj