Niemiecka policja miała konkretne informacje o możliwym zamachu bombowym

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 listopada 2015, 22:00
dżihad, terroryści
dżihad, terroryści/ShutterStock
 Z tego powodu w ostatniej chwili odwołano wieczorny meczy piłkarski Niemcy-Holandia, który miał odbyć się w Hanowerze.

Na trybunach miała zasiąść kanclerz Angela Merkel i członkowie niemieckiego rządu. Niemiecki minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere poinformował, że wieczorem zaczęły pogłębiać się podejrzenia co do możliwości zamachu podczas meczu.

Policja podawała wcześniej, że chodziło o zagrożenie atakiem bombowym. Wobec tego, na niespełna półtorej godziny przez planowanym rozpoczęciem spotkania, zapadła decyzja o jego odwołaniu.

Służby sprawnie ewakuowały nielicznych kibiców, którzy byli już na trybunach. Wbrew wcześniejszym doniesieniom, kanclerz Angeli Merkel nie było jeszcze na stadionie. Niemieckie służby nie chcą zdradzać szczegółów dotyczących całego incydentu. Media podawały, że w okolicach stadionu odkryto samochód z materiałami wybuchowymi. Lokalne władze nie potwierdziły tych doniesień.

>>> czytaj też: Szykowano kolejny zamach? Mecz Niemcy-Holandia odwołany, a stadion w Hanowerze został ewakuowany

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj