Sierakowska: Notowania miedzi w górę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 listopada 2015, 09:26
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
Bieżący tydzień rozpoczął się dla cen miedzi słabo. Notowania tego surowca na londyńskiej giełdzie spadły do okolic 4500 USD za tonę, ważnym jako techniczne wsparcie.

Jednocześnie ceny miedzi w Stanach Zjednoczonych osunęły się do poziomu 2 USD za funt, czyli także do ważnej bariery dla podaży. Poziomy wsparcia, zarówno w US, jak i w Londynie, okazały się skuteczne, dlatego późniejsze sesje przyniosły zwyżkę notowań miedzi.

Notowania tego metalu rosną wyraźnie zwłaszcza dzisiaj. Cena miedzi na amerykańskim rynku przekroczyła wcześnie rano poziom 2,10 USD za funt. Później jednak miała już kłopoty z jego utrzymaniem, co potwierdza nietrwałość tej zwyżki.

Dzisiaj Amerykanie obchodzą Święto Dziękczynienia, co sprawia, że handel na globalnych rynkach finansowych będzie przytłumiony. Dotyczy to także notowań surowców. Niewielkie obroty sprawiają zaś, że jakiekolwiek odbicie jest mniej wiarygodne i na razie dzisiejsza zwyżka może być traktowana jedynie z perspektywy odreagowania wzrostowego. W długim terminie na rynku miedzi trwa wyraźny trend spadkowy.

ZŁOTO

Notowania złota, po gwałtownych spadkach w pierwszej połowie listopada, obecnie łapią nieco oddechu. Cena żółtego kruszcu już od ponad tygodnia stabilizuje się w rejonie 1071 USD za uncję. Jest to ważny poziom wsparcia, wyznaczony przez minimum cenowe z 20 lipca br., kiedy to notowania złota gwałtownie skierowały się w dół. Póki co wspomniane wsparcie wytrzymuje presję niedźwiedzi, ale w obecnej sytuacji rynkowej istnieje duże prawdopodobieństwo, że notowania złota będą wyznaczać nowe tegoroczne (i wieloletnie) minima.

Spadkom cen złota wciąż sprzyja siła amerykańskiego dolara. Ostatnie dane makroekonomiczne z USA są dobre, co zwiększa prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, co z kolei pozytywnie wpływa na wartość USD, a pośrednio – negatywnie wpływa na ceny złota. Notowaniom żółtego kruszcu nie pomogło nawet polityczne zamieszanie związane z zestrzeleniem rosyjskiego samolotu na Bliskim Wschodzie, które przyczyniło się do ogólnego niepokoju na globalnych rynkach finansowych. Jak widać, tym razem status złota jako „bezpiecznej przystani” nie był dla inwestorów istotny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj