Inwestycje w oczyszczalnie spowodują skok cen wody

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 października 2008, 02:44
W kolejnych latach trzeba się liczyć nawet z czterokrotnym wzrostem cen wody i odprowadzania ścieków. Będą je podnosić koszty inwestycji, na które potrzeba aż 60 mld zł.

W Polsce zużycie wody spada o około 3 proc. rocznie - szacuje Izba Gospodarcza Wodociągi Polskie. Spadek zużycia nie zatrzyma jednak wzrostu cen wody i ścieków. Ich wzrost będzie napędzany kosztami inwestycji, które do 2015 roku mają podnieść jakość wody w kranach i ścieków po oczyszczeniu do poziomu norm unijnych. To zobowiązania z Traktatu Akcesyjnego, za ich niespełnienie grożą nam kary.

Koszty inwestycji tylko na oczyszczanie ścieków szacowane są przez Wodociągi Polskie na około 60 mld zł.

- Nie damy rady wypełnić na czas unijnych norm, bo nie mamy takich pieniędzy, a na rynku brakuje wykonawców - ocenia Magdalena Pochwalska, prezes zarządu RPWiK Sosnowiec.

- W staraniach o pieniądze unijne przegrywamy z autostradami i piłką. Koszty inwestycji poszły w górę, bo wzrosło zapotrzebowanie na siłę roboczą i materiały budowlane w związku z przygotowaniami do Euro 2012 - mówi Antoni Tokarczuk, dyrektor Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie.

Koszty budowy oczyszczalni ścieków w większym niż przewidywano stopniu będą musiały pokrywać samorządy.

Po oddaniu inwestycji wzrosną koszty amortyzacji i eksploatacji w firmach wodociągowych. Może dojść do skokowych wzrostów cen wody i oczyszczania ścieków.

- Inwestycje wodnokanalizacyjne są drogie i są firmy, których majątek ulegnie powiększeniu o 200-300 proc., co z powodu wzrostu kosztów amortyzacji zaczynie się przekładać na ceny - mówi prezes Magdalena Pochwalska.

Podkreśla, że można się spodziewać nawet trzy-, czterokrotnego wzrostu cen do 2015 roku.

Zespół naukowców Uniwersytetu Warszawskiego pod kierunkiem dr Agnieszki Kopańskej zrobił prognozę, pokazującą, jak mogą rosnąć ceny.

- Do czterokrotnego wzrostu może dojść, jeśli nie zdążymy z inwestycjami i trzeba będzie płacić kary. Nawet jeśli to nie będzie czterokrotny wzrost, to i tak będzie spora grupa gospodarstw, w których udział wydatków na wodę w dochodach przekroczy zalecany przez Unię poziom 3-4 proc. - mówi Agnieszka Kopańska.

Ireneusz Chojnacki, dziennikarz działu Biznes Gazety Prawnej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: INFOR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj