Dwa centymetry śniegu sparaliżowały stolicę USA

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 stycznia 2016, 17:37
Wielogodzinne korki na drogach, tysiące porzuconych samochodów, mnóstwo stłuczek. Dwa centymetry śniegu sparaliżowały stolicę Stanów Zjednoczonych.

Od kilku dni lokalne media grzmiały o nadciągającej śnieżycy. Miała ona jednak nadejść dopiero w piątek. Jednak pierwszy śnieg tej zimy spadł wczoraj, co całkowicie zaskoczyło amerykańskich drogowców. Na nieposypanych ulicach szybko utworzyła się warstwa lodu lub śliskiego śniegu. Ponieważ w Waszyngtonie nie używa się opon zimowych, samochody nie były w stanie podjechać pod najmniejsze górki, te które próbowały staczały się w dół.

Na autostradach utworzyły się gigantyczne korki. Wielu mieszkańców stolicy USA wracało z pracy nawet 6-7 godzin. Niektórzy porzucali swoje auta i szli na piechotę. Powszechne były narzekania na lokalne władze, które dały się zaskoczyć zimie. Policja zanotowała ponad 1000 stłuczek, ale w rzeczywistości było ich znacznie więcej. Choć od opadów śniegu minęło już 10 godzin, wiele dróg jest nadal niebezpiecznych. Dziś w całym regionie pozamykane są szkoły. A prawdziwa zima do stolicy USA ma przyjść dopiero jutro. 

>>> Czytaj też: Gigantyczne złoża. Nowy kraj wchodzi do ligi producentów ropy naftowej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj