W kraju w którym nie wydobywa się ropy naftowej nowoodkryte złoża mogą stać się zupełnie nową gałęzią gospodarki. Co najważniejsze jednak bardzo zyskowną.

W ubiegłym roku Exxon Mobile ogłosił, że odkrył ogromne złoża naftowe na wodach terytorialnych Gujany. Szacuje się ich wielkość na co najmniej 700 mln baryłek o wartości 40 mld dolarów. Dla państwa, którego PKB rocznie wynosi 3 mld dolarów, dochody z surowca będą jak rzeka pieniędzy.

Dla kraju, który liczy mniej niż milion ludzi, takie znalezisko zmienia wszystko. Dochód na jednego mieszkańca w Gujanie jest niski i wynosi 8 tys. dolarów rocznie. W ciągu dekady Gujana może być całkowicie zmieniona dzięki ropie. Surowiec to pieniądze na modernizację kraju, który tej zmiany bardzo potrzebuje.

Nowe znalezisko wiele zmienia także dla Exxon Mobile. Niskie ceny ropy naftowej, problemy koncernu w Wenezueli, sprawiają, że nowe licencje na wydobycie polepszą sytuację firmy.

Gujana stanie się znaczącym eksporterem ropy naftowej.

Reklama

Rzadko zdarzają się odkrycia tak bogatych złóż ropy naftowej. Nawet dla takich gigantów jak Exxon wydobycie w Gujanie będzie znaczące w ich portfolio. Tym bardziej, że koncern stracił grunt pod nogami w Wenezueli.

Jest jednak i łyżka dziegciu w tym naftowym eldorado - właśnie Wenezuela.

Znacznie większy i bogaty w surowe naturalne sąsiad Gujany rości sobie pretensje do odkrytych złóż ropy. Oba kraje nie mają do końca ustalonej granicy. Od lat trwają negocjacje dotyczące przebiegu terytoriów.

Biedy i zacofany kraj, jakim jest obecnie Gujana, nie jest przeciwnikiem dla Wenezueli. Ciągła możliwość aneksji części terytorium była straszakiem na rządy biednego sąsiada. Jeśli dochody z ropy zaczną wpływać do budżetu Gujany, to za kilka lat sytuacja może ulec zmianie. Zmodernizowane państwo może stać się równoprawnym partnerem dla Wenezueli.

Wenezuela zmaga się z wieloma problemami. Tania ropa naftowa powoduje, że budżet ma coraz mniejsze wpływy. Spory z zachodnimi koncernami wydobywającymi ropę z ich terytorium (m.in. Exxon) nie gwarantują stabilności gospodarczej. W kraju szaleje inflacja, a socjalistyczny model Chaveza nie sprawdza się. Jego następcy mają problemy z dużym niezadowoleniem społecznym. Rośnie pozycja opozycji.

>>>Czytaj więcej: 32 mld dol. "od zaraz". Iran liczy zyski po zniesieniu sankcji

Szansą na odzyskanie popularności może stać się szybka i zwycięska wojna z biednym i bezbronnym sąsiadem, jakim jest Gujana. O ile spory terytorialne o kawałek dżungli nie miały znaczenia strategiczno-gospodarczego, o tyle tak bogate złoża ropy są warte zaangażowania militarnego.

Suma 40 mld dolarów robi w tym regionie ogromną różnicę.