Ustawa frankowa zatopi sektor finansowy? Szałamacha: Banki mogą rozłożyć straty w czasie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
28 stycznia 2016, 10:57
Koszty dla sektora bankowego wynikające z wdrożenia ustawy frankowej mogą wynieść 30-50 mld zł. Minister finansów jest spokojny: "banki mogą rozłożyć te straty w czasie".

Sektor bankowy może rozłożyć czasie straty wynikające z ewentualnego wejścia w życie ustawy frankowej, uważa minister finansów Paweł Szałamacha.

W mediach pojawiają się szacunki, z których wynika, że koszty dla sektora bankowego wynikające z wdrożenia mogą wynieść 30-50 mld zł.

"To jest kwestia rzetelności danych i tej formuły, według której miałoby nastąpić przeliczanie kredytu. Pełne dane dotyczące bilansów banków to ma Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) i od nich zaczerpniemy informacje. Oprócz samej kwoty straty jest możliwość rozpisania kosztów w czasie" – powiedział w wywiadzie dla TVP1.

Według niego, sytuacja kredytobiorców, którzy zaciągnęli zobowiązania we to realny problem społeczny dotykający kilkuset tysięcy obywateli plus jeszcze ich rodziny. "A sektor bankowy praktycznie nic nie zrobił. W związku z tym jest to problem rzeczywisty. Dlatego jestem za tym, aby ten projekt prezydencki przepracować i tę sprawę docelowo usunąć" - dodał minister.

>>> Czytaj też: Podatek w Polsce 10 razy wyższy niż w Niemczech. "Banki znajdą sposób, aby nie płacić"

W odpowiedzi na pytanie dotyczące wysokości kosztów przy której należałoby dokonać zmian w projekcie, minister stwierdził: "Uważam, że kwota rzędu 25-30 mld zł już by tego nie uzasadniała".

Szałamacha podkreślił jednak, że oprócz kosztów finansowych pojawiają się przy tej ustawie pewne ryzyka prawne. "Są możliwości zaskarżenia i ryzyka konstytucyjne z tym związane i musimy to również wziąć pod uwagę" - wskazał.

Wdrożenie podatku od - wbrew wcześniejszym zapowiedziom rządzących - spowodowało jednak podniesienie opłat dla klientów przez niektóre instytucje finansowe.

"Banki mniejsze, albo te które się pojawiają mają nieco lżejszą strukturę, mniejszą biurokrację i klienci mogą tam odpłynąć. Jest taka możliwość i to może nastąpić" - powiedział Szałamacha.

Dodał, że Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKIK) powinny sprawdzić, czy istnieje zmowa cenowa. "Już w przeszłości sektor finansowy za tego typu naruszenia ponosił kary idące w miliony złoty i jest czas, aby być może tak zareagować" - powiedział minister.

Stawka tzw.jest identyczna w przypadku banków, SKOK-ów oraz firm ubezpieczeniowych pożyczkowych i wynosi 0,44% (0,0366% miesięcznie). Podatek będzie obowiązywał od lutego 2016 r. 

Projekt ustawy o kredytach walutowych, przygotowany przez Prezydenta Andrzeja Dudę i przedstawiony 15 stycznia br., zakłada trzy mechanizmy restrukturyzacji kredytów w CHF: dobrowolny, przymusowy i przenoszący własności nieruchomości i innych praw w zamian za zwolnienie kredytobiorcy z długu. Projekt zakłada tzw. kurs sprawiedliwy, tzn. obliczany indywidualnie dla każdej umowy kredytowej i obowiązujący do końca jej trwania. Projekt został wysłany do KNF wraz z listą pytań, które pozwolą oszacowań skutki finansowe tych regulacji.

>>> Czytaj też: Szałamacha: Nie ma potrzeby nowelizowania budżetu na 2016 r. Są nowe źródła dochodów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj