Dragasakis: Grecja musi być przygotowana na zamknięcie granic

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 lutego 2016, 08:57
Ateny muszą się przygotować na możliwe zamknięcie granic przez sąsiednie kraje europejskie - oświadczył wicepremier Grecji Janis Dragasakis. Dodał, że w takim przypadku jego kraj musiałby przez kilka miesięcy gościć pięćdziesiąt - sześćdziesiąt tysięcy migrantów.

Wicepremier podkreślił, że wszystko zależy od tego, jak zachowa się Turcja: czy wywiąże się ze swoich zobowiązań i zatrzyma przepływ migrantów. Przedstawiciel rządu zaznaczył, że skoro jest to niezależne od Grecji, społeczeństwo tego kraju musi przygotować się na każdą ewentualność, nawet zamknięcie granic.

Tymczasem do greckiego wybrzeża nie przestają przypływać łodzie z Ich ilość zależy od pogody, ale też - jak mówi grecka straż przybrzeżna - od nieznanych przyczyn. To przemytnicy decydują o tym, ile pontonów z uchodźcami wyślą w morze i to w ich rękach znajduje się zarządzanie kryzysem migracyjnym - twierdzą władze greckiej wyspy Lesbos, gdzie dopływa najwięcej migrantów. Na tureckim brzegu jest około trzech milionów migrantów, którzy czekają na przepłynięcie Morza Egejskiego.

>>> Czytaj też: Grecja zostanie wykluczona ze strefy Schengen?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj