Silne zjawisko klimatyczne El Nino osiągnęło szczyt i zacznie słabnąć, uważają klimatolodzy. Dzięki niemu ostatnio padły globalne rekordy gorąca; ale teraz pogoda na świecie może się zmienić - ostrzegają.

Rekordy ciepła były dwa: dwa tysiące piętnasty był najgorętszym rokiem w historii pomiarów; zeszły miesiąc był najgorętszym styczniem.

El Nino

Zdaniem wielu klimatologów wielomiesięczne El Nino nałożyło się na postępujące globalne ocieplenie - stąd te rekordy. El Nino to silne nagrzanie się Pacyfiku: w tym sezonie efektem były ulewne deszcze w niektórych rejonach Ameryk, słabsze monsuny w Azji i susze na wschodzie Afryki. „Wpływ na temperaturę i dotkliwe dla ludzi susze będzie odczuwalny jeszcze przez najbliższe miesiące”, mówi Clare Nullis ze Światowej Organizacji Meteorologicznej.

La Nina

Według amerykańskich klimatologów z Narodowej Administracji ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA) teraz prawdopodobnie pojawi się inne silne zjawisko - La Nina, czyli ochłodzenie Pacyfiku. Może skutkować silniejszymi deszczami w południowo-wschodniej Azji, powodziami w Australii i lepszymi połowami ryb na Oceanie Spokojnym.

>>> Czytaj też: Rzeczywistość wyprzedza wyobrażenia. Co się stanie w ciągu 10 lat? [Prognozy Stratfor na kolejną dekadę]