Osobisty nadajnik identyfikacyjny jest wszczepiany między kciukiem a palcem wskazującym. Założyciel firmy Amal Graafstra twierdzi, że zabieg jest całkowicie bezpieczny.

- Jeśli myślisz o ryzyku zakażenia, to jest ono mniejsze od przekłuwania ucha. Mało ryzykując można zyskać sporą funkcjonalność - podkreśla Graafstra.
Implant pokazano na targach komputerowych CeBIT w Hanowerze, które potrwają do 18 marca.

psav video big