Malezja wezwała ambasadora Chin. Państwo Środka naruszyło wody terytorialne

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 marca 2016, 16:01
Linia 9 kresek, na podstawie której Chiny wysuwają roszczenia terytorialne do 80 proc. akwenu Morza Południowochińskiego. Źródło: "9 dotted line" by U.S. Central Intelligence Agency - Asia Maps — Perry-Castañeda Map Collection: South China Sea (Islands) 1988. Licensed under Public Domain via Commons - https://commons.wikimedia.org/wiki/File:9_dotted_line.png#/media/File:9_dotted_line.png
Linia 9 kresek, na podstawie której Chiny wysuwają roszczenia terytorialne do 80 proc. akwenu Morza Południowochińskiego. Źródło: "9 dotted line" by U.S. Central Intelligence Agency - Asia Maps — Perry-Castañeda Map Collection: South China Sea (Islands) 1988. Licensed under Public Domain via Commons - https://commons.wikimedia.org/wiki/File:9_dotted_line.png#/media/File:9_dotted_line.png/Creative Commons
Władze Malezji poinformowały w czwartek o wezwaniu ambasadora Chin w związku z wtargnięciem dużej liczby kutrów rybackich pod chińskimi banderami na malezyjskie wody terytorialne na Morzu Południowochińskim.

Państwowa malezyjska agencja prasowa oraz przedstawiciel straży przybrzeżnej informowali w zeszłym tygodniu o wykryciu na wodach malezyjskich ok. 100 kutrów rybackich pod chińskimi banderami.

MSZ Malezji potwierdziło te informacje, dodając, że kutrom tym towarzyszyła jednostka chińskiej straży przybrzeżnej. Ambasadora Chin w Kuala Lumpur wezwano, "by uzyskać wyjaśnienia oraz dać wyraz obawom Malezji w związku z tą sprawą" - poinformowało w komunikacie malezyjskie MSZ.

Chiny roszczą sobie prawa do kluczowych rejonów i wysp na, co doprowadziło do sporu z sąsiednimi państwami - Przez akwen ten prowadzą ważne szlaki żeglugowe; ocenia się, że wartość transportowanych nimi towarów sięga 5 bilionów dolarów rocznie.

W ostatnich latach rozpoczęły intensywne prace przy sztucznym powiększaniu powierzchni wysp wchodzących w skład spornego

Waszyngton kwestionuje roszczenia Pekinu do tego akwenu. stoją na stanowisku, że prawo międzynarodowe nie zezwala na rozciąganie suwerenności państwowej na sztuczne wyspy, usypane nad podwodnymi rafami. Przed rozpoczęciem w 2014 roku chińskich prac budowlanych na rafach Subi i Mischief były one w trakcie przypływów całkowicie zanurzone.

>>> Czytaj też: Najnowsza chińska broń może wypchnąć USA z zachodniego Pacyfiku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj