Szydło: w tej chwili rząd nie pracuje nad żadnymi zmianami ws. aborcji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
4 kwietnia 2016, 13:05
Każdy ma prawo do własnych opinii i w sumieniu ma prawo do rozstrzygania tak ważnych i delikatnych kwestii - powiedziała premier Beata Szydło, pytana o możliwość wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji. Zaznaczyła, że obecnie rząd nie pracuje nad takimi zmianami.

"Jestem zdziwiona takim natężeniem tego tematu, ponieważ w tej chwili polski rząd nie pracuje absolutnie nad żadnymi zmianami, jeżeli chodzi o tę ustawę" - powiedziała w poniedziałek premier pytana o możliwe zmiany dotyczące możliwości przerywania ciąży. Podkreśliła, że obecna debata toczy się wokół inicjatywy obywatelskiej w tym zakresie.

Niedawno do marszałka Sejmu wpłynęło zawiadomienie o zawiązaniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Stop aborcji", która będzie zbierać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy całkowicie zakazującej aborcji.

W projekcie tym znajdują się zapisy uchylające dotychczasowe prawne możliwości przerwania ciąży, a także nakładające na administrację rządową i samorządową obowiązek pomocy materialnej i opieki dla rodzin wychowujących dzieci upośledzone oraz matek i ich dzieci poczętych w wyniku czynu zabronionego.

W zeszłym tygodniu Szydło wyraziła poparcie dla tej inicjatywy, zastrzegając że jest to jej stanowisko, nie całego PiS. W poniedziałek podkreśliła, że dotychczasowe wypowiedzi na ten temat były jej prywatnymi opiniami, a nie oficjalnymi - jako premier polskiego rządu. "Każdy ma prawo do własnych opinii i w sumieniu ma prawo do rozstrzygania tak ważnych i delikatnych kwestii" - zaznaczyła.

Politycy komentujący w ostatnich dniach propozycję wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji są w tej kwestii podzieleni. Szef PiS Jarosław Kaczyński ocenił, że większość klubu PiS poprze całkowity zakaz aborcji. Za takim zakazem jest też Paweł Kukiz, który jednak również zastrzegł, że to jego prywatna opinia. Przeciwko zaostrzeniu przepisów opowiedzieli się liderzy Nowoczesnej Ryszard Petru i PO Grzegorz Schetyna.

W ubiegłym tygodniu Prezydium Konferencji Episkopatu Polski opublikowało komunikat, w którym podkreślono, że w kwestii ochrony życia nienarodzonych nie można poprzestać na obecnym kompromisie wyrażonym w ustawie, która dopuszcza aborcję w trzech przypadkach. "Życie każdego człowieka jest chronione piątym przykazaniem Dekalogu: +Nie zabijaj!+. Dlatego stanowisko katolików w tym względzie jest jasne i niezmienne: należy chronić od poczęcia do naturalnej śmierci życie każdego człowieka" - podkreślił episkopat.

W Polsce, w myśl obowiązującej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (z 1993 r.) aborcji można dokonywać gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

W niedzielę kilka tysięcy osób protestowało przed Sejmem przeciw planom zaostrzenia prawa antyaborcyjnego. Uliczne protesty odbyły się także w innych miastach Polski, m.in. w Toruniu, Szczecinie, Wrocławiu, Krakowie, Lublinie, Kielcach, Opolu, Poznaniu, Sopocie i Białymstoku.

W poniedziałek lider SLD Włodzimierz Czarzasty poinformował, że jego partia chce zorganizować referendum ws. aborcji w Polsce. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj