W co najchętniej inwestują Polacy? Zobacz wyniki badania IZFiA

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
14 kwietnia 2016, 16:59
Notowania walut, forex, wykresy
Notowania walut, forex, wykresy/ShutterStock
Polacy nie wiedzą, czy teraz jest dobry moment na inwestowanie, ale jeśli mieliby to robić, to najchętniej inwestowaliby w nieruchomości, kruszce i waluty - wynika z badania Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami. Tylko 4 proc. wybrałoby emerytalne programy oszczędnościowe.

IZFiA poinformowała w czwartek w komunikacie, że wskaźnik optymizmu inwestycyjnego w marcu 2016 r. wyniósł minus 4 (licząc na skali od minus 100 do 100), co oznacza minimalną poprawę w stosunku do stycznia b.r., kiedy to Indeks Optymizmu Inwestycyjnego zamknął się na poziomie minus 9.

Zdaniem Izby oznacza to, że ogólne nastawienie dow pierwszym kwartale 2016 r. można określić jako niepewne – od początku roku utrzymuje się wysoki odsetek osób, które nie są w stanie ocenić, czy sytuacja do inwestowania jest dobra czy zła (52 proc. wobec 50 proc. w styczniu). Widać to w wartości indeksu, który pozostaje na zbliżonym, minimalnie ujemnym poziomie od początku roku.

"Z uwagi na fakt, że pomiędzy pomiarami upłynął krótki czas – dwa miesiące, brak silnych zmian nie jest zaskakujący, bowiem zmiany w percepcji społecznej są procesem długotrwałym" - komentuje prezes IZFiA prof. dr hab. Marcin Dyl.

>>> Czytaj też: Oto najlepiej sprzedające się fundusze inwestycyjne

Z badania wynika, że jeżeli Polacy mieliby już w coś inwestować, to najchętniej angażowaliby pieniądze w (51 proc. wobec 47 proc. w styczniu) i (28 proc. wobec 21 proc w styczniu) oraz (14 proc. wobec 18 proc. w styczniu). Jedynie 4 proc. wskazało, że zainwestowałoby w programy oszczędnościowe oparte na funduszach emerytalnych IKE i IKZE i był to o 2 pkt proc. gorszy wynik niż w styczniu.

Wśród czynników najczęściej wskazywanych jako aktualnie zachęcające do inwestowania wskazano posiadanie wolnych środków (18 proc.) oraz szybki dostęp do zgromadzonych pieniędzy (18 proc.) Do inwestowania zniechęca najczęściej ogólna sytuacja gospodarcza w Polsce (29 proc.) oraz brak wolnych środków (24 proc.).

"Warto zwrócić uwagę, iż nastąpiła poprawa odnośnie postrzegania sytuacji na giełdzie - spadł odsetek osób, które postrzegają ją jako zniechęcającą do inwestowania. Myślę jednak, że sytuacja nie ustabilizowała się jeszcze na tyle, aby w znaczący sposób zmienić zachowania inwestycyjne. Jeżeli pozytywny trend się utrzyma, możemy spodziewać się wzrostu zainteresowania tym obszarem inwestycji" - uważa Dyl.

Eksperci i decydenci polityczni coraz częściej mówią o kluczowej roli oszczędzania i inwestowania odkładanych pieniędzy w pobudzaniu polskiej gospodarki. Oszczędności mają być podstawą "kapitału dla rozwoju" - jednego z filarów planu rozwoju przedstawionego w lutym przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego (obok reindustrializacji, rozwoju innowacyjnych firm, ekspansji zagranicznej oraz rozwoju społecznego i terytorialnego). "Naszym wielkim marzeniem jest, aby długofalowo rozwój oprzeć na oszczędnościach. Oszczędności trzecio-filarowe, oszczędności prywatne, ale też oszczędności publiczne mają stanowić podstawowy element wzmocnienia programu inwestycyjnego, industrializacyjnego" - mówił wówczas Morawiecki.

W marcu br. prezes GPW Małgorzata Zaleska oceniła, że konieczne jest budowanie systemu zachęt do długoterminowego oszczędzania, w tym wprowadzenie systemu zachęt oraz ulg podatkowych lub zwolnień z podatku dochodowego przychodów ze sprzedaży papierów wartościowych. „Musimy intensywnie pracować nad tym, żeby inwestor indywidualny miał świadomość konieczności długoterminowego oszczędzania, w tym odkładania środków na przyszłą emeryturę" - mówiła szefowa GPW.

Wiceminister finansów Leszek Skiba przyznał, że wzmacnianie stopy oszczędzania jest ważne, ale Polska nie może przekroczyć poziomu 3 proc. deficytu budżetowego. "Ministerstwo Finansów szybko tego sporu nie rozstrzygnie, ale wcześniej czy później powinniśmy się przyjrzeć różnym rozwiązaniom prawnym, żeby dać inwestorom bodziec do długoterminowego oszczędzania” – powiedział Skiba.

IZFiA zleciła realizację badania Instytutowi ARC Rynek i Opinia. Przeprowadzono je na grupie osób w wieku 30-64 lata, które w dowolny sposób oszczędzają lub inwestują środki w np. fundusze inwestycyjne, lokaty oszczędnościowe, akcje etc.

>>> Polecamy: Jak najlepiej zagospodarować 500 zł na dziecko? [PORADNIK]


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj